Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

II Ca 1049/14 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Bydgoszczy z 2015-06-25

Sygn. akt II Ca 1049/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 czerwca 2015 r.

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący

SSO Ireneusz Płowaś (spr.)

Sędziowie

SO Aurelia Pietrzak

SR del. Monika Maćkowiak

Protokolant

stażysta Karolina Bielewicz

po rozpoznaniu w dniu 25 czerwca 2015 r. w Bydgoszczy

na rozprawie

sprawy z powództwa A. C.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego w Inowrocławiu

z dnia 19 września 2014 r. sygn. akt. I C 1588/12

I.  oddala apelację,

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 300 zł (trzysta) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt II Ca 1049/14

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w Inowrocławiu wyrokiem z dnia 19.09.2014 roku zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda A. C. kwotę 24.250,82 zł z ustawowymi odsetkami od kwoty 23.610 zł od dnia 05.01.2012 roku oraz od kwoty 640,82 zł od dnia 23.08.2012 roku do dnia zapłaty. W pozostałam zakresie powództwo zostało oddalone. W punkcie 3 wyroku Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.816,49 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Rejonowy wskazał, że powód A. C. wniósł o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 26.298,82 zł z odsetkami ustawowymi co do kwoty 25.658 zł od 5 stycznia 2012 roku do dnia zapłaty, co do kwoty 640,82 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania – koszty opieki osób trzecich związanych z wypadkiem jakiemu w miejscu pracy uległ powód w dniu 10.08.2009 roku.

Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z 17 września 2012 roku Sąd Rejonowy w Inowrocławiu orzekł zgodnie z żądaniem pozwu i zasądził od pozwanego koszty procesu.

Pozwany w sprzeciwie od nakazu zapłaty wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany potwierdził wypłatę 18.000 zł i pokrycie uzasadnionych wydatków na opiekę. Podniósł, że powództwo nie jest udowodnione a z dowodów z uzasadnienia pozwu nie wynika zasadność żądań. Wskazał, że zadośćuczynienie powinno stanowić kompensatę doznanych cierpień i krzywdy ale powinno być umiarkowane i utrzymane w rozsądnych granicach. Zakwestionował koszty opieki nad powodem i wskazał na brak podstaw żądania zapłaty odsetek za zwłokę w spełnieniu świadczenia.

W piśmie procesowym z 15 kwietnia 2013 roku powód odniósł się do zarzutu nieudowodnienia roszczenia uznając go za przedwczesny i podtrzymał swe stanowisko w sprawie wskazując, że łączna kwota zadośćuczynienia 40.000 zł jest adekwatna do doznanej krzywdy kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia nie może przesłaniać aktualny stan majątkowy czy przeciętna stopa życiowa społeczeństwa.

Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu 10 sierpnia 2009 roku w I. około godziny 9.00 na terenie firmy (...) sp. z o.o., która była na etapie tworzenia i uruchamiania produkcji, doszło do wypadku przy pracy z udziałem A. C.. Powód był zatrudniony na stanowisku zastępcy kierownika laboratorium, jednak z uwagi na przystosowywanie laboratorium do pracy i niemożność podjęcia pracy na swoim stanowisku został skierowany przez przełożonego do hali produkcyjnej. Podczas montowania maszyny do produkcji płyt warstwowych i wykonywania zleconej pracy rozpakowywania metalowych elementów wyposażenia hali produkcyjnej na nogi A. C. spadły metalowe elementy konstrukcji, które przygniotły nogi do posadzki hali.

Przyczyną wypadku było złe wykonanie czynności po dopuszczeniu do pracy, do której A. C. nie posiadał wiedzy i kwalifikacji. A. C. nie naruszył żadnych przepisów BHP, komisja powypadkowa nie stwierdziła jego winy, stanu nietrzeźwości czy użycia środków odurzających.

Bezpośrednio po wypadku A. C. został przewieziony na Izbę Przyjęć Szpitala (...) w I. a następnie przez trzy tygodnie przebywał na szpitalnym Oddziale Ortopedii. Na skutek wypadku A. C. doznał złamania kości strzałkowej prawej kończyny dolnej oraz wieloodłamowego złamania Va bliższej kości piszczelowej z przemieszczeniem lewej kończyny dolnej. Od 10 sierpnia 2009 roku prowadzono leczenie zachowawcze. Przeprowadzenie operacji niezwłocznie po wypadku nie było możliwe z obawy o ryzyko zakażenia, lewą kończynę umieszczono na wyciągu szkieletowym z obciążeniem, co wiązało się z przewierceniem kości i włożeniem stalowego pręta z obciążeniem 5 kg. Dnia 22 sierpnia 2009 roku operacyjnie dokonano repozycji odłamów i zespolenia złamania lewej kończyny przy pomocy płytki (...) i śruby gąbczastej z podkładką.

Po opuszczeniu szpitala 28 sierpnia 2009 roku powód kontynuował leczenie w poradni ortopedycznej i rehabilitacyjnej. Konieczny był także zabieg wyłyżeczkowania martwej tkanki lewej stopy skutkiem jej unieruchomienia przez 3 tygodnie w czasie pobytu w szpitalu.

A. C. w chwili wypadku miał 29 lat. Wcześniej nie chorował i był w pełni sprawny fizycznie. Na skutek wieoloodłamowego złamania kości lewej nogi i złamania kości prawej nogi a także operacji spajającej wieloodłamowe złamanie dwudziestoma śrubami powód bezpośrednio po operacji odczuwał „najstraszniejszy w życiu ból", a także przez dłuższy czas po wypadku odczuwał bóle o silnym natężeniu, nie mógł wykonywać prostych codziennych czynności. Przez pierwszy miesiąc brał środki przeciwbólowe, by funkcjonować i móc zasnąć. Do dziś odczuwa ból kolana i lewego podudzia przy dotyku miejsca zespolonego operacyjnie. Silny ból towarzyszy powodowi do chwili obecnej przy porannym wstawaniu i po dłuższym siedzeniu a także przy gwałtowniejszych ruchach i wchodzeniu po schodach. Do dziś utyka na lewą nogę. Twierdzi, że nauczył się żyć z bólem ale jest to dyskomfort.

Powód początkowo po powrocie ze szpitala do domu rodziców leżał w łóżku i poruszał się na wózku inwalidzkim, nie wychodził sam z domu, był wynoszony. Swój stan określił jako powrót do niemowlęctwa i potrzebę permanentnej pomocy. Ten okres był dla niego najtrudniejszy, wszystko wydawało się być zaprzepaszczone. Po miesiącu od zdarzenia stanął o kuli. O kulach poruszał się przez rok od wypadku, przy pomocy dwóch kul przez osiem miesięcy, przy pomocy jednej kuli przez dalsze cztery. W czasie leczenia szpitalnego wymagał pomocy osób trzecich w wymiarze 4 godzin dziennie, w okresie rehabilitacji 6 miesięcy przez 2 godziny dziennie.

Przed wypadkiem mieszkał samodzielnie w T.. Po pobycie w szpitalu został przewieziony do rodziców i zamieszkał z rodzicami w S., gdyż wymagał całodobowej opieki osób trzecich we wszystkich czynnościach życia codziennego. Transport z I. do S. związany był z ogromnym bólem. W czynnościach dnia codziennego pomagali mu rodzice. Matka go goliła, pomagała przy posiłkach, myciu, czynnościach higienicznych, fizjologicznych, co było krępujące. Ojciec pomagał przy ubieraniu, czynnościach fizjologicznych, wyprowadzaniu na spacery. Cierpienia fizyczne i psychiczne potęgowało oderwanie od dotychczasowego środowiska i znajomych. Siły do walki odnalazł dzięki pomocy rodziców i dziewczyny. Nie potrzebował pomocy psychologa. Towarzyszy mu uczucie strachu przed przyszłością.

Aby dojść do jak najlepszej sprawności po wypadku powód podjął intensywną rehabilitację w ramach zabiegów publicznej służby zdrowia, która trwała około roku po zdarzeniu. Odbywał zabiegi rehabilitacyjne początkowo w domu, bo nie mógł być wożony do placówki medycznej z powodu zbytniego bólu podczas transportu.

Korzystał z poradni rehabilitacyjnej, chirurgicznej aktualnie z wizyt prywatnych u chirurga. Po wypadku był załamany, drażliwy i miał pretensje do świata, krzyczał.

Po pierwszym etapie pomocy przez rodziców powrócił do T., gdzie do ośmiu miesięcy pomocy udzielała mu dziewczyna, która pomagała w toalecie, układaniu do łóżka, woziła do pracy samochodem, robiła zakupy, gotowała i sprzątała.

Powód pomimo zabiegów rehabilitacyjnych nie odzyskał pełnej sprawności w chodzeniu, nadal odczuwa dolegliwości bólowe, noga jest wyraźnie słabsza, nie może poruszać się na dalsze dystanse. Chodzenie dłużej niż pół godziny powoduje poczucie odrętwienia w nodze i konieczność dłuższego odpoczynku, co stanowi problem. Wszystkie 20 śrub pozostało w nodze do dziś. Po czterech miesiącach A. C. o kulach poszedł do pracy, bo potrzebował kontaktu z ludźmi.

Następstwem przebytych złamań są blizny pooperacyjne podudzia lewego, deformacja podudzia lewego w okolicy nasady bliższej piszczeli prawej ze szpotawym ustawieniem podudzia oraz upośledzenie wydolności statyczno-dynamicznej kończyny dolnej lewej. Biegły stwierdził ograniczenie zgięcia grzbietowego stopy prawej - 10 stopni i zgięcia podeszwowego -30 stopni, upośledzenie wydolności statyczno-dynamicznej lewej kończyny dolnej. Powyższe spowodowało 15 % trwałego uszczerbku na zdrowiu. W nodze nie ma czucia w pełni, są dwie widoczne śruby pod kolanem, które przeszkadzają w chodzeniu. Biegły stwierdził nieistnienie szansy na całkowity powrót do zdrowia i ryzyko wystąpienia wtórnych zmian zwyrodnieniowych w obrębie stawu kolanowego i skokowego.

Przed wypadkiem A. C. prowadził bardzo aktywny tryb życia. Jego pasją były góry, w które jeździł regularnie, grał w koszykówkę, biegał, dbał o kondycję fizyczną. Obecnie nie jeździ w

góry, nie może biegać ani grać, regularnie korzysta ze środków transportu publicznego, noga boli przy pokonywaniu dalszych odległości, musi robić przerwy i odpoczywać. W środkach transportu publicznego pomimo młodego wieku musi siadać. Krępuje go chodzenie w krótkich spodenkach z powodu widocznych od kolana do kostki pooperacyjnych trzydziestocentymetrowych blizn z opuchlizną, widocznych śrub, dwucentymetrowej blizny na kostce z powodu usunięcia martwicy. Nie nosi krótkich spodni poza domem. Nie może nosić toreb podróżnych ani ciężarów ponad 5 kg.

(...) spółka z o.o. w W. był odpowiedzialny za wypadek przy pracy A. C., który został dopuszczony do pracy na stanowisku, do którego nie miał kwalifikacji i wiedzy. Pracodawcę powoda łączyła z (...) S.A. w W. umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej na okres ubezpieczenia od 1 grudnia 2008 roku do 30 listopada 2009 roku, potwierdzona polisą nr (...).

A. C. zgłosił szkodę pozwanemu. Pozwany przyjął zgłoszenie i pierwotnie odmówił 9.01.2012r. wypłaty zadośćuczynienia za doznane przez szkody w wyniku zaistniałego wypadku a następnie 5.03.2012r. przyznał kwotę zadośćuczynienia 10.000 zł oraz odszkodowanie tytułem kosztów opieki osób trzecich 310 zł a 25.05.2012r. dalsze 8.000 zł tytułem zadośćuczynienia.

Sąd Rejonowy ustalił stan faktyczny sprawy na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, w tym dokumentacji medycznej oraz na podstawie zeznań świadków i zeznań powoda. Dowody te tworzą spójną całość. Sąd uznał za w pełni rzetelną i miarodajną w sprawie opinię pisemną biegłego sądowego. Rozpoznanie poczynione przez biegłego wynikało z badań podmiotowo-przedmiotowych i analizy dokumentacji lekarskiej.

Sąd I instancji uznał, iż w sprawie niespornym było, że pozwany ponosił odpowiedzialność za skutki zdarzenia z 10 sierpnia 2009 roku z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pracodawcy powoda, przy czym podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego stanowiły przepisy art. 805 § 1 kc i art. 822 kc. Zgodnie z przepisami art. 822 § 4 kc uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

Odpowiedzialność ta uzasadniała roszczenie o odszkodowanie określone w art. 444 § 1 i § 2 kc, gdzie w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Korzystanie z pomocy innej osoby i związane z tym koszty stanowią koszty leczenia w rozumieniu art. 444 § lkc.

Szkoda może mieć postać szkody majątkowej lub niemajątkowej nazywanej krzywdą. W myśl art. 445 § 1 kc w zw. z art. 444 § 1 kc w razie uszkodzenia ciała sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę pieniężną za doznaną krzywdę. Przy analizie pojęcia „sumy odpowiedniej" użytego w art. 445 § 1 kc należy wskazać na kryteria, którymi należy kierować się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać ekonomicznie odczuwaną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2001 roku, sygn. III CKN 427/00). Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia winny być wzięte pod rozwagę takie okoliczności jak rodzaj, czas trwania i natężenie cierpień fizycznych oraz psychicznych poszkodowanego, wiek poszkodowanego, szanse na przyszłość, poczucie przydatności społecznej, bezradność życiowa, trwałe kalectwo poszkodowanego jako następstwo wypadku powodujące cierpienia fizyczne oraz ograniczenie ruchów i czynności życia codziennego. Zazwyczaj sięga się także do stopnia uszczerbku na zdrowiu, jako istotnego elementu określającego rozmiar i trwałość konsekwencji jakie uszkodzenie ciała nadal pociąga za sobą, jednakże stopień uszczerbku na zdrowiu nie może być przyjmowany jako jedyna przesłanka ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Uwzględnić należy przy tym stan zdrowia poszkodowanego przed wypadkiem, aby oddzielić takie elementy uszczerbku na zdrowiu, które nie pozostają w związku przyczynowym z wypadkiem uzasadniającym odpowiedzialność pozwanego lub przynajmniej zmuszają do rokowania, że dolegliwości, które i tak dotykałyby uprawnionego nie powinny być objęte zadośćuczynieniem. Krzywda podlegająca naprawieniu to zarówno cierpienia fizyczne, ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, ujemne odczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi. Zadośćuczynienie ma mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Natomiast w wyroku z 21 września 2005 roku, sygn. V CK 150/05 Sąd Najwyższy podkreślił, że zdrowie jest dobrem szczególnie cennym; przyjmowanie stosunkowo umiarkowanych kwot zadośćuczynienia w przypadkach ciężkich uszkodzeń ciała prowadzi do deprecjacji tego dobra. Przyznanie zadośćuczynienia nie jest obligatoryjne, jednakże w przedmiotowej sprawie brak przesłanek uzasadniających odmowę jego przyznania.

Sąd Rejonowy ocenił rozmiar cierpień powoda jako bardzo wysoki a wypłacona już kwota zadośćuczynienia nie spełniła przesłanek przepisu art. 445 kc. Biorąc pod uwagę zakres obrażeń jakie odniósł powód wskutek wypadku z 10 sierpnia 2009 tj. złamanie prawej nogi, skomplikowane wieloodłamowe złamanie kości podudzia lewego, konieczność bolesnej hospitalizacji i przejścia operacji w wyniku tego wypadku, także zabiegu wyłyżeczkowania martwej tkanki, konieczność poddania się długotrwałym zabiegom rehabilitacyjnym, rozmiar dolegliwości bólowych o wyjątkowym nasileniu, w rym ból trwający do dnia dzisiejszego, konieczność przyjmowania leków przeciwbólowych, długotrwałe unieruchomienie następnie ponad roczne znaczne ograniczenia w ruchu i skazanie na opiekę i pomoc ze strony innych osób nawet w najprostszych czynnościach, pozostałe utrudnienia w poruszaniu się przez powoda do chwili obecnej oraz nadal występujące negatywne skutki tego wypadku w postaci problemów z poruszaniem się, pogorszony stan kondycji fizycznej i psychicznej powoda, do chwili wypadku pozostającego w kondycji fizycznej i zdrowotnej bez zarzutu Sąd uznał, że wypłacone dobrowolnie przez stronę pozwaną zadośćuczynienie nie odpowiada wskazanym wyżej kryteriom określenia wysokości zadośćuczynienia. Należy uwzględnić także szczególnie młody wiek powoda, 29 lat w chwili wypadku, brak wcześniej istniejących chorób, upodobanie do ruchu i hobby związane z aktywnością i wysiłkiem fizycznym a także brak jakiejkolwiek winy przy zaistnieniu wypadku będącego przyczyną cierpienia powoda oraz wskazane przez biegłego ryzyko wystąpienia wtórnych zmian zwyrodnieniowych w obrębie stawu kolanowego i skokowego. Sąd pierwszej instancji miał też na uwadze, że w wyniku wypadku powód doznał wielu ograniczeń w życiu osobistym, musiał zmienić centrum życiowe i przenieść się do rodziców, ograniczył kontakt ze znajomymi, miał także na uwadze nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała i widoczne oszpecenie ciała. Pomimo upływu pięciu lat od zdarzenia powód nie odzyskał pełnej sprawności, co wiąże się z istotnym dyskomfortem. Trzeba mieć także na uwadze, że biegły sądowy uznał, że u powoda występuje trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 15%, a prognozy na przyszłość nie są pomyślne, gdyż będą się nasilać zmiany zwyrodnieniowe zniekształcające w lewym stawie skokowym im kolanowym, co pogorszy u powoda sprawność i jakość życia i wpłynie wydolność chodu, która już obecnie jest znacznie zmniejszona.

Sądu Rejonowy uznał również, że zadośćuczynienie wraz z dotychczas przyznaną przez ubezpieczyciela kwotą, w łącznej kwocie 40.000 zł stanowi sumę wyważoną, utrzymaną w rozsądnych granicach, umożliwiającą powodowi złagodzenie zaistniałych skutków zdarzenia.

Powód domagał się kwoty 3.658 zł tytułem pozostałości zwrotu kosztów opieki w okresie od dnia opuszczenia szpitala przez okres czterech miesięcy. Z uwagi na charakter schorzenia konieczność opieki nad powodem nie ulegała wątpliwości. Rozmiar roszczenia z tego tytułu nie może przekraczać wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do wykonywania takiej opieki (wyrok Sądu Najwyższego z dnial5 lutego 2007 roku, sygn. II CSK 474/06). Sąd pierwszej instancji uznał, że powodowi przysługuje zwrot kosztów związanych ze sprawowaniem nad nim opieki przez osoby bliskie. Pomoc i opiekę sprawowali rodzice, jednak nie ma to żadnego znaczenia dla zasadności roszczenia z tego tytułu. Powód w żądanym okresie wymagał opieki średnio przez 2 godziny na dobę, jak wskazał biegły, natomiast przeciętne stawki za usługi opiekuńcze i pielęgniarskie w miejscu zamieszkania powoda wynosiły w 2009 roku co najmniej 15,50 zł za godzinę, natomiast powód domagał się stawki godzinowej w wysokości 8 zł. Sąd przyjął tę stawkę godzinową tytułem zwrotu kosztów sprawowania opieki, bowiem nie przekracza kwoty, którą powód byłby zmuszony zapłacić przy korzystaniu z pomocy wykwalifikowanej osoby. W skali miesiąca - 30 dni x 4 miesiące x 2 h/dobę x 8 zł - co daje łącznie kwotę 1.920 zł minus 310 zł tytułem wypłaconej przed procesem kwoty, co stanowi w sumie kwotę 1.610 zł a w pozostałym zakresie sąd kierując się opinią biegłego powództwo w tej kwestii oddalił.

W ocenie Sądu Rejonowego żądanie powoda o skapitalizowane odsetki jak i sposób wyliczania skapitalizowanych odsetek wskazany w pozwie także zasługiwały na uwzględnienie. Odsetki należą się poszkodowanemu od chwili zgłoszenia roszczenia o zapłatę - art. 455 kc. W przypadku szkód, które są wyrządzone czynem niedozwolonym, stan opóźnienia w ich wykonaniu pojawia się wtedy, gdy dłużnik nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Odnośnie zadośćuczynienia, gdzie orzeczenie przyznające zadośćuczynienie ma charakter deklaratoryjny i przekształca się w zobowiązanie terminowe w wyniku wezwania dłużnika przez wierzyciela do zapłaty świadczenia (wyrok Sądu Najwyższego z 22 lutego 2007 roku, sygn. I CSK 433/06), wymagalność roszczenia jest podstawą żądania odsetek za czas opóźnienia, gdy po stronie dłużnika nastąpi opóźnienie ze spełnieniem świadczenia - art. 481 § 1 kc. Zgłoszenie roszczeń przez poszkodowanego 5.12.2011 roku sprawiło, że od tej zobowiązany z tytułu szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym powinien spełnić świadczenie 30 dni od daty zawiadomienia o wypadku, tj. do 4.01.2012 roku a nie, jak to miało miejsce odpowiednio 5.03.2012 roku i 29.05.2012 roku.

Sąd I instancji wskazał, że roszczenie o zasądzenie odsetek od zasądzonych kwot zadośćuczynienia i odszkodowania znajduje podstawę w treści art. 481 kc, zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Stosownie do art. 817 kc oraz art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych -ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Żądanie wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania na rzecz powoda zostało skierowane do pozwanego 5.12.2011 roku a zatem pozwany winien był dokonać wypłaty należnych świadczeń w terminie 30 dni od wskazanej daty. W konsekwencji Sąd zasądził od przyznanych kwot zadośćuczynienia i odszkodowania odsetki ustawowe od dnia 5.01.2012 roku do dnia zapłaty. Brak podstaw do uznania, że odsetki winny zostać zasądzone dopiero od dnia wydania wyroku, gdyż podstawą ustaleń Sądu był rozmiar krzywdy i szkody doznany już przez wniesieniem pozwu, zaś przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwoliło w sposób pełny określić rozmiar szkody.

O kosztach postępowania Sąd Rejonowy rozstrzygnął na podstawie przepisów art. 100 kpc w zw. z § 2 ust. 1-2 i § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163 z 2002 r., poz. 1349 ze zm.) Sąd postanowił jak w punkcie trzecim wyroku. Koszty zastępstwa procesowego powoda wynosiły 2.417 zł z opłatą skarbową od pełnomocnictwa, wraz z niezbędnymi i celowymi kosztami procesu w postaci kosztów pełnomocnictw substytucyjnych, kosztów przejazdu pełnomocnika w celu wzięcia udziału w rozprawie, niezbędnych wydatków uzasadnionych okolicznościami sprawy tego postępowania zgodnie z zestawieniem przedłożonym przez pełnomocnika powoda na k. 189 akt i kosztem opłaty od pozwu i opinii biegłego wyniosły łącznie 4.343,83 zł (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2012 roku, III PZP 4/12. Koszty zastępstwa procesowego pozwanego według stawki minimalnej wynosiły 2417 zł. Powód przegrał sprawę w 7,8 %. Stosownie do procentu, w jakim powód przegrał sprawę, winien był uiścić z tej kwoty jedynie 527,34 zł. Skoro uiścił koszty w kwocie 4.343,83 zł, to ma roszczenie do pozwanego o zwrot kwoty 3.816,49 zł przekraczającej kwotę, jaką faktycznie powinien uiścić i stanowiącej różnicę między wskazanymi wyżej kwotami.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany w części tj. co do zapłaty kwoty 1610 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 05.01.2012 roku do dnia zapłaty oraz kosztów procesu odpowiednio w zakresie zaskarżenia.

Skarżący zarzucił naruszenie przepisu art. 6 kc a contrario poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że powód udowodnił zasadność roszczenia w zakresie kosztów opieki, a także naruszenie art. 444 § 1 kc a contrario poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że niepokryte koszty opieki są elementem szkody refundowanym przez ubezpieczyciela oraz art. 233 kpc przez dokonanie błędnej oceny prawnej ustaleń faktycznych w sprawie.

Na tej podstawie skarżący wniósł o zmianę wyroku Sądu Rejonowego poprzez oddalenie powództwa względem (...) S.A. co do kwoty 1610 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 05.01.2012 roku do dnia zapłaty oraz odpowiednią zamianę wyroku w zakresie kosztów postępowania za I instancję z uwzględnieniem odpowiedzialności za wynik procesu a także zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Z uzasadnienia apelacji wynika, iż zdaniem pozwanego Sąd Rejonowy błędnie zasądził na rzecz powoda również koszty opieki świadczonej na jego rzecz przez osoby najbliższe, bowiem koszty tej opieki w rzeczywistości nie zostały przez powoda poniesione.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazano, iż Sąd Rejonowy nie naruszył art. 233 kpc, bowiem dokonał pełnej i rzetelnej oceny przeprowadzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu jakim dowodom dał wiarę oraz jakie okoliczności uznał za udowodnione. Wnioski wyprowadzone na podstawie zebranych dowodów były, zdaniem powoda logiczne oraz spójne i nie były sprzeczne z doświadczeniem życiowym. Jako chybiony powód ocenił także zarzut naruszenia art. 6 kc oraz art. 444 § 1 kc, bowiem powód potrzebował opieki osób trzecich. Powód zwrócił przy tym uwagę na treść poglądów doktryny oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.02.2007 roku w sprawie II CSK 474/06, z których wynika, iż zwrot kosztów opieki sprawowanej nad poszkodowanym przysługuje poszkodowanemu niezależnie od tego, kto sprawuje nad nim tą opiekę, choćby były to osoby bliskie, które nie żądają wynagrodzenia.

Na rozprawę odwoławczą nie stawili się pełnomocnicy obu stron.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelację pozwanego należało uznać za bezzasadną.

Sąd Okręgowy w całości podziela jako prawidłowe ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i czyni je podstawą swoich rozważań.

Zarzuty podniesione w apelacji uznać należało również za niezasadne. Zarzuty dotyczące naruszenia art. 6 kc i art. 233 kpc są ze sobą połączone bowiem dotyczą niewłaściwej oceny materiału dowodowego w zaskarżonym zakresie. Zdaniem Sądu Okręgowego zarzuty te nie zostały poparte argumentami je uzasadniającymi. Skarżący właściwie ograniczył się do ich postawienia nie przedstawiając żądnych okoliczności które wskazywałyby na dokonanie przez Sąd Rejonowy wadliwych ustaleń faktycznych dotyczących czy to konieczności sprawowania opieki nad powodem czy też jej zakresu czy też wreszcie wyceny kosztów takiej opieki. Przeciwnie pozwany potwierdził w uzasadnieniu apelacji, iż sam w tym zakresie częściowo uwzględnił roszczenia powoda wypłacając mu część kosztów takiej opieki.

W istocie analizując treść apelacji pozwanego kwestionuje on nie ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy a możliwość zasądzenia zwrotu kosztów opieki sprawowanej nad powodem w początkowym okresie jego rehabilitacji przez osoby najbliższe tj. rodziców powoda.

Sąd Okręgowy w tym zakresie podziela stanowisko wyrażone przez Sąd I instancji, iż zwrot kosztów opieki nad poszkodowanym należny jest także gdy taką opiekę w niezbędnym zakresie sprawują członkowie rodziny nawet najbliższej i bez względu czy pobierali oni z tego tytułu wynagrodzenie. Takie zdanie wyrażał również Sąd Najwyższy oraz Sądy Apelacyjne.

Dla przykładu wskazać można wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17.06.2014 roku w sprawie I ACa 232/14, w którym wyrażono zdanie, że „przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie art. 444 § 2 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwo czynu niedozwolonego. W rezultacie nawet bezpłatne sprawowanie opieki nad poszkodowanym przez członków jego rodziny lub opiekunkę nie pozbawia go roszczenia o rentę odpowiadającą wartości tej opieki.” Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia25.09.2013 roku w sprawie I ACa 331/13 wyraził pogląd, że: „Jeżeli powód wymaga opieki wobec uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem wypadku, a koszty jej są możliwe do ustalenia, pozwany jest zobowiązany do pokrywania szkody z tego tytułu nawet wówczas gdy świadczenia te są (bądź mogą być) wykonywane przez osoby najbliższe. Opieka świadczona przez te osoby ma bowiem także realny wymiar ekonomiczny i jest następstwem zdarzenia, za które odpowiada pozwany.” Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 30.04.2013 roku w sprawie I ACa 30/13 stwierdził, że: „Zgodnie z art. 444 § 2 k.c. renta należy się poszkodowanemu m.in. z tytułu zwiększonych potrzeb polegających na zapewnieniu opieki. Należy się ona bez względu na to, czy rzeczywiście poszkodowany ponosi wydatki na wspomniane cele, ponieważ wystarczy ustalenie tych potrzeb, jako następstwo czynu niedozwolonego”.

Za ugruntowaną należy uznać zasadę, iż odszkodowanie winno mieć pełny charakter i dotyczy wszystkich możliwych skutków majątkowych wynikających ze stanu zdrowia poszkodowanego. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy miał podstawy do ustalenia, iż powód wymagał opieki osób trzecich a potrzeba ta wynikała ze skutków wypadku w wyniku których powód doznał poważnych obrażeń. Sąd I instancji ustaleń tych dokonał również w oparciu o dowód z opinii biegłego sądowego i zastosował stawkę za usługi opiekuńcze dużo poniżej stawek jakie były stosowane w 2009 roku w miejscu zamieszkania powoda.

Skoro za ugruntowaną już należy uznać linię orzeczniczą, zgodnie z którą poszkodowanemu należy zwrócić również koszty opieki sprawowanej przez osoby bliskie i to bez względu na to czy zostały one podniesione wydany przez Sąd Rejonowy wyrok w zaskarżonym zakresie uznać należy za zasadny. Nie ma przy tym znaczenia fakt, iż Sąd nie wskazał przy tym prawidłowej podstawy zasądzenia kwoty 1610 zł, bowiem właściwą podstawą był art. 444 § 2 kc a nie § 1 art. 444 kc. Strony oferują jedynie stan faktyczny i precyzując swoje roszczenia nie muszą opierać je na właściwie wskazanej podstawie prawnej. Powód domagał się odszkodowania w zakresie kosztów opieki sprawowanej nad nim przez jego rodziców czyli w istocie domagał się renty z art. 444 § 2 kc określonej kwotowo.

Wobec tego na mocy art. 385 kpc apelację pozwanego należało oddalić jako bezzasadną.

Na mocy art. 108 kpc w zw. z art. 98 kp i art. 99 kpc Sąd zasądził na rzecz powoda jako strony wygrywającej koszty postępowania apelacyjnego, na które składało się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w stawce minimalnej.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sylwia Sondaj
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Bydgoszczy
Data wytworzenia informacji: