VIII GC 23/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Bydgoszczy z 2025-12-19

Sygn. akt VIII GC 23/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 grudnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy

w składzie:

Przewodniczący:

sędzia Elżbieta Kala

po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2025 r. w Bydgoszczy

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa: (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M.

przeciwko : (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowej w B.

o zapłatę

1.  oddala powództwo;

2.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 8.417 zł (osiem tysięcy czterysta siedemnaście złotych) wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się tego rozstrzygnięcia do dnia zapłaty;

3.  zasądza od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę 3.602,18 zł (trzy tysiące sześćset dwa złote osiemnaście groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu wyłożonych tymczasowo ze Skarbu Państwa.

Sygn. akt VIII GC 23/22

UZASADNIENIE

Powód - (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w O. domagał się zasądzenia od pozwanego - (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w B., kwoty 134 877,27 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 15.05.2020 r. do dnia zapłaty, a ponadto zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu pozwu powód podał, że w dniu 9.10.2018 r. strony zawarły umowę o wykonanie robót budowlanych w ramach inwestycji polegającej na budowie salonu samochodowego z serwisem. Pozwany zobowiązał się wykonać prace w zakresie zgodnym ze złożoną ofertą z dnia 12.09.2018 r., w terminie do 31.05.2019 r. Pozwany uchybił terminowi i prace zakończył dopiero 28.10.2019 r., jego opóźnienie wyniosło 149 dni. W związku z powyższym powód obciążył pozwanego - w oparciu o § 13 ust. 1 lit. a), b) i c) umowy z dnia 9.10.2018 r., karą umowną za zwłokę w wykonaniu umowy w łącznej kwocie 144 976,27 zł. Powód wyjaśnił, że kara umowna za pierwsze 7 dni zwłoki wyniosła 0,07 % wynagrodzenia umownego netto za każdy dzień zwłoki (8098,94 zł), za kolejne 14 dni w wysokości 0,14 % wynagrodzenia umownego netto za każdy dzień zwłoki (28 395,75 zł), za pozostałe dni zwłoki (128 dni) w wysokości 0,2 % wynagrodzenia umownego netto za każdy dzień zwłoki (kwota 370 883,25 zł). Łącznie wysokość kary umownej wyniosła 406 377,94 zł, zaś po ograniczeniu jej do 10 % wynagrodzenia umownego netto, ostatecznie wyniosła 144 876,27 zł.

Powód wskazał, że pozwany odmówił zaspokojenia jego roszczenia twierdząc, że brak w przedmiotowej sprawie kumulatywnego zaistnienia po jego stronie: przesłanki zwłoki w zakończeniu prac i zwłoki w usuwaniu usterek - w kontekście § 13 umowy. Zdaniem powoda, stanowisko pozwanego w zakresie interpretacji zapisów umownych co do rzekomej konieczności łącznego wystąpienia zwłoki wykonawcy w wykonaniu robót oraz usuwaniu usterek, jest chybione. Zapisy umowne nie mogą być bowiem odczytywane wyłącznie w kontekście dyrektyw wykładni językowej, liczy się także aspekt funkcjonalny oraz cel tych zapisów, które miały zabezpieczać powoda (jako inwestora) przed nieterminowym zakończeniem umowy, bez względu na to, czy zakończenie wykonywania robót opóźniało się w związku z usuwaniem wad, czy w związku z niewykonaniem całości zakresu prac przez wykonawcę w umówionym terminie.

Powód podkreślił, że do niedotrzymania terminów umownych doszło wyłącznie z przyczyn leżących po stronie pozwanego. Przede wszystkim to na wniosek pozwanego doszło do przekazania placu budowy dopiero w dniu 25.10.2018 r. Z kolei dokumentacja projektowa została przekazana pozwanemu jeszcze przed podpisaniem umowy i przed przekazaniem placu budowy, a w umowie pozwany potwierdził zapoznanie się z nią. Co więcej, oferta pozwanego została sporządzona w oparciu o tę właśnie dokumentację, która nie zawierała błędów. W trakcie prac nie dochodziło też do zmian projektowych, które mogłyby wpłynąć na termin i zakres realizacji prac. Pozwany nie zgłaszał również nigdy jakichkolwiek uwag co do rozwiązań projektowych, a wszelkie wątpliwości były niezwłocznie wyjaśniane przez powoda. Nadto, to na wniosek pozwanego zlecono mu prace dodatkowe polegające na pracach rozbiórkowych, które zresztą wykonał w ciągu pięciu dni.

Powód zarzucił pozwanemu, że jego zaangażowanie w wykonywanie umowy było nieodpowiednie, pozwany nie posiadał odpowiedniej mocy przerobowej, miał za mało pracowników. Bez zgody powoda powierzył prace polegające na wykonaniu stanu surowego budynku, wszystkich stropów, słupów oraz podwalin wokół hali i wylanie chudego betonu. Pozwany nie przekazał też powodowi kompletnej dokumentacji powykonawczej konstrukcji stalowej, w tym części malarskiej p - poż., co skutkowało brakiem odbioru obiektu przez straż pożarną, która odmówiła wydania pozwolenia na użytkowanie obiektu. Powód w celu uniknięcia obciążenia karami umownymi, zmuszony był wykonać dokumentację we własnym zakresie.

Powód wyjaśnił, że w niniejszym postępowaniu dochodzi tylko części roszczenia z tytułu naliczonej kary umownej objętej notą nr (...) z dnia 23.04.2020 r., co wynika z faktu, że w prawomocnie zakończonym postępowaniu przed Sądem Rejonowym w B. o sygn. akt (...) powód uzyskał tytuł wykonawczy co do kwoty 9 999 zł, obejmujący część roszczenia z tytułu noty obciążeniowej nr (...) z dnia 23.04.2020. Zdaniem powoda, poza skutkiem przewidzianym w art. 366 kpc w postaci powagi rzeczy osądzonej, drugim pozytywnym aspektem prawomocności materialnej wyroku jest moc wiążąca, której granice należy oceniać na podstawie art. 365 § 1 kpc.

Powód doprecyzował, że kwota dochodzona w pozwie stanowi różnicę pomiędzy wysokością naliczonej pozwanemu kary umownej a częścią roszczenia w wysokości 9 999 zł objętej prawomocnym tytułem wykonawczym.

Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 25.11.2021 r., sygn. akt (...) Sąd uwzględnił roszczenie powoda i orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.

Pozwany w sprzeciwie zaskarżył w/w nakaz w całości, domagając się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powoda na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych (k.146 - 160).

W uzasadnieniu sprzeciwu pozwany przyznał, że strony zawarły w dniu 9.10.2018 r. umowę o wykonanie robót budowlanych, jednak zapis § 13 ust. 1 umowy wymagał równoczesnego spełnienia dwóch przesłanek, tj. zwłoki po stronie wykonawcy i jednoczesnego wystąpienia usterek w wykonanych robotach, co uniemożliwiało odbiór końcowy. Tymczasem w przedmiotowym stanie faktycznym nie wystąpiła ani zwłoka ani równocześnie z nią nie wystąpiły usterki. Pozwany podkreślił, że zapis o zryczałtowanym odszkodowaniu powinien być sformułowany precyzyjnie, a jego wykładnia nie może stanowić zespołu domysłów popartych orzecznictwem na tle kodeksu karnego. W ocenie pozwanego, wykładnia językowa w/w zapisu umownego, tj. użycie słowa „oraz”, nie wskazuje na to, aby intencją stron było rozłączenie obu tych sytuacji.

Pozwany zarzucił ponadto, że nakaz zapłaty, z którego powód wywodzi skutki dla wyrokowania w przedmiotowej sprawie, został wydany w odniesieniu do części roszczeń powoda z tytułu kar umownych (w kwocie 9 999 zł) i nie rozstrzygał o zasadności reszty żądania zgłoszonego w przedmiotowym pozwie. W nakazie zapłaty, wydanym bez uzasadnienia, brakuje rozstrzygnięcia zasady, czyli tych elementów, które określa dopiero uzasadnienie wyroku, w którym Sąd wypowiada się o żądaniu w sposób autorytarny i stanowczy.

Pozwany zakwestionował fakt, że odbiór konstrukcji miał miejsce dnia 24.07.2019 r., wskazując, że faktyczne zakończenie tych prac miało miejsce na początku kwietnia 2019 r. i zostało potwierdzone protokołem częściowym. Pozwany zarzucił wreszcie, że nie ponosi winy w opóźnieniu wykonania robót, wskazując, że miało ono miejsce z przyczyn leżących po stronie inwestora. Pozwany wskazał, że w terminie umownym wykonał wszystkie prace objęte umową opisane w pozycjach 1 -33 Kosztorysu ofertowego, za wyjątkiem pozycji 11 i 33 (wyprawa tynkarska i płyta warstwowa), których terminowe wykonanie miał uniemożliwić powód. Pozwany zarzucił, że uniemożliwienie przez powoda zakończenia prac przez pozwanego nastąpiło na trzech płaszczyznach: 1/ powód był sprawcą opóźnienia w rozpoczęciu i zakończeniu prac związanych z wykończeniem obiektu płytami warstwowymi, 2/ powód był sprawcą opóźnienia w rozpoczęciu i zakończeniu prac związanych z wykonaniem podkonstrukcji bramy, 3/ powód był sprawcą opóźnienia w rozpoczęciu i zakończeniu prac związanych z wykończeniem przez pozwanego elewacji na skutek braku dostarczenia i montażu przez powoda ślusarki okiennej i drzwiowej.

Powód w odpowiedzi na sprzeciw (pismo z dnia 24.02.2022 r. - k. 297 - 302) podtrzymał żądanie pozwu. Powód ponownie wskazał, że - jego zdaniem - w tej sprawie do czynienia mamy z powagą rzeczy osądzonej w związku z prawomocnym rozstrzygnięciem części roszczenia, stąd jedynie z ostrożności procesowej powód odniósł się do stanowiska pozwanego zawartego w sprzeciwie.

Sąd ustalił, co następuje:

Na podstawie decyzji Prezydenta Miasta B. nr (...) z dnia 15.10.2018 r., znak (...) oraz decyzji zamiennej z dnia 12.08.2019 r., znak (...), powód - na zlecenie (...) sp. z o.o. w W. - realizował przebudowę i rozbudowę budynku stacji kontroli pojazdów z towarzyszącą blacharnią i warsztatem samochodowym o funkcję handlową i usługową z zakresu motoryzacji wraz z wewnętrznymi instalacjami oraz z przebudową instalacji zewnętrznych wraz z zagospodarowaniem terenu przy ul. (...) w B..

okoliczność bezsporna, a ponadto dowód: porozumienie z dnia 14.08.2018 r. - k. 79 - 82.

Autorem projektu rozbudowy przedmiotowego salonu oraz serwisu samochodowego jest B. K., który jednocześnie sprawował nadzór autorski nad realizacją inwestycji na zlecenie powódki.

okoliczności bezsporne.

W dniu 9.10.2018 r. strony zawarły umowę o wykonanie robót ogólnobudowlanych na zadaniu pn. Budowa salonu samochodowego z serwisem, w zakresie zgodnym z ofertą z dnia 12.09.2018 r., w terminie do dnia 31.05.2019 r.

Pozwany (wykonawca) zobowiązał się do wykonania robót z materiałów i sprzętu własnego.

Zgodnie z treścią § 3 ust. 3 pozwany zobowiązał się, że wykona, jeśli uzna to za stosowne, dokumentację wykonawczą dla swojego zakresu robót z uwzględnieniem materiałów zgodnych z technologią oraz sztuką budowlaną. Zamawiający (powód) zweryfikuje i w razie braku uwag zatwierdzi w terminie 10 dni roboczych Dokumentację Wykonawczą w zakresie zgodności zastosowanych technologii z Dokumentacją Budowlaną, innymi uzgodnieniami pisemnymi oraz warunków odrębnych dla poszczególnych producentów systemów/materiałów, które uwzględnił w swym projekcie wykonawca.

W § 3 ust. 4 pozwany zobowiązał się do wykonania przedmiotu umowy zgodnie z Dokumentacją Budowlaną dostarczoną przez powoda, ofertą, Dokumentacją Wykonawczą Wykonawcy, wykazem zmian do dokumentacji (załącznik nr 2) oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i sztuki budowlanej.

Pozwany zobowiązał się do niezwłocznego zgłaszania zamawiającemu wszystkich błędów zauważonych w dokumentacji projektowej (§ 3 ust. 10 umowy).

W § 5 ust. 1 umowy zapisano, że termin realizacji przedmiotu umowy określa harmonogram rzeczowo - finansowy stanowiący załącznik nr 6 do umowy. Szczegółowy harmonogram rzeczowo - finansowy wykonania przedmiotu umowy w zakresie robót budowlanych zostanie sporządzony przez wykonawcę i dostarczony zamawiającemu, nie później niż do 2.11.2018 r. Podstawowe terminy umowne obowiązujące wykonawcę:

a)  Protokolarne przekazanie placu budowy - do 15.10.2018 r.,

b)  Rozpoczęcie robót budowlanych - do 2 tygodni od uzyskania prawomocnego pozwolenia na budowę,

c)  Zakończenie robót budowlanych - do dnia 31.10.2019 r.

Wykonawca zobowiązany jest poinformować pisemnie zamawiającego o wszelkich okolicznościach, których skutki mogą przyśpieszyć bądź opóźnić termin realizacji (§ 5 ust. 2 umowy).

W przypadku gdy przyczyny opóźnienia terminu zakończenia robót leżą po stronie zamawiającego lub wynikają z siły wyższej, strony zaktualizują harmonogram rzeczowo - finansowy wykonania robót (§ 5 ust. 3 umowy).

Zgodnie z treścią § 5 ust. 4 umowy wykonawcy przysługuje prawo wydłużenia terminu zakończenia robót w przypadku, jeśli wskazane w umowie podstawy do wydłużenia terminu zakończenia robót (w tym również poszczególnych etapów robót) miały bezpośredni wpływ na termin zakończenia robót, także wtedy, gdy wystąpią uzasadnione przez wykonawcę przypadki. Wykonawca w terminie nie późniejszym niż 3 dni od powzięcia wiedzy na ten temat jest zobowiązany poinformować o tym zamawiającego.

W przypadku stwierdzenia wad zarówno przy odbiorze końcowym, jak i częściowym, nie nadających się do usunięcia, zamawiający może, w razie odebrania przedmiotu umowy z zastrzeżeniem, co do stwierdzonych przy odbiorze wad nadających się do usunięcia oraz z powodu nieusunięcia uwag do dokumentacji powykonawczej: żądać usunięcia wad, wyznaczając odpowiedni termin, obniżyć wynagrodzenie wykonawcy za ten przedmiot, odpowiednio do utraconej wartości użytkowej, estetycznej i technicznej, usunąć w zastępstwie wykonawcy i na jego koszt wady nie usunięte w wyznaczonym terminie (§ 6 ust. 7 lit. b) umowy).

Za pełne wykonanie przedmiotu umowy strony ustaliły umowne wynagrodzenia wykonawcy w kwocie 1 448 762,70 zł (§ 8 ust. 1- 2 umowy).

Jeżeli w toku wykonywania robót budowlanych pojawi się konieczność wykonania ewentualnych robót dodatkowych, zamiennych lub zaniechania robót, wykonawca niezwłocznie powiadomi pisemnie zamawiającego o takiej konieczności, przedstawiając zestawienie tych prac wraz z uzasadnieniem konieczności ich wykonania, zamiany lub zaniechania. Konieczność wykonania robót dodatkowych, zamiany lub zaniechania robót, może zgłosić również zamawiający, przy czym nie ma on obowiązku uzasadniania wykonania dodatkowych, zamiennych lub zaniechania robót (§ 9 ust. 1 umowy).

W przypadku, gdy zamawiający uzna zasadność zgłoszonych przez wykonawcę do wykonania robót dodatkowych, zamiennych lub zaniechania robót, strony podpiszą aneks do umowy obejmujący uzgodnione roboty dodatkowe, zamienne lub zaniechane, termin ich wykonania przez wykonawcę oraz dodatkowe wynagrodzenie obliczone według zasad opisanych w § 9 ust. 3 umowy. W przypadku zaniechania robót zamawiający dokona potrącenia z wynagrodzenia wykonawcy, określonego w § 8 ust. 1 umowy, za roboty zaniechane (§ 9 ust. 2 umowy).

W § 10 ust. 5 umowy wskazano, że kierownik budowy wyznaczony przez wykonawcę, jeżeli zajdzie taka potrzeba, będzie wyjaśniał we własnym zakresie na każdym etapie czasowym realizacji inwestycji z projektantami, wątpliwości i uzupełnienia w dokumentacji dostarczonej przez zamawiającego.

Powód oświadczył, że dokumentacja określona w załączniku do umowy jest kompletna, co wykonawca potwierdza (§ 10 ust. 8 umowy).

Wykonawca opracuje harmonogram robót i do dnia 2.11.2018 r. przekaże go inwestorowi. Harmonogram ten będzie podstawą do planowania robót zleconych innym wykonawcom przez inwestora (§ 10 ust. 11 umowy).

Zgodnie z treścią § 13 ust. 1 umowy, w przypadku zwłoki wykonawcy w wykonaniu robót oraz usuwaniu usterek stwierdzonych i spisanych w Protokole Odbioru Końcowego, uniemożliwiającego dokonanie przez zamawiającego bezusterkowego Odbioru Końcowego Robót w terminie określonym w harmonogramie rzeczowo - finansowym lub innymi terminami uzgodnionymi przez strony pisemnie, wykonawca zapłaci zamawiającemu karę umowną w wysokości:

a)  0,07 % wynagrodzenia umownego netto, o którym mowa w § 8 ust. 1 za każdy dzień zwłoki w pierwszych 7 dniach po terminie wykonania umowy określonego w § 5,

b)  0,14 % wynagrodzenia umownego netto, o którym mowa w § 8 ust. 1 za każdy dzień zwłoki między 8 a 14 dniem po terminie wykonania umowy określonego w § 5,

c)  0,2 % wynagrodzenia umownego netto, o którym mowa w § 8 ust. 1 za każdy dzień zwłoki od 15 dnia po terminie wykonania umowy określonego w § 5.

Suma kar umownych ze wszystkich tytułów przewidzianych niniejszą umową nie może przekroczyć 10 % wynagrodzenia umownego netto, o którym mowa w § 8 ust. 1 (§ 13 ust. 4 umowy).

Załącznik nr 6 do umowy (Harmonogram rzeczowo - finansowy uzgodniony między stronami) nie został załączony do akt. Do akt sprawy załączono Załączniki nr 11, 12, 13 do umowy.

dowód: umowa na wykonanie robót budowlanych w ramach inwestycji pn.: budowa salonu samochodowego z serwisem z dnia 9.10.2018 r. wraz z załącznikami - k. 90 - 107, korespondencja mailowa z dnia 26.09.2018 r. - k. 84, oferta cenowa pozwanego na realizację w formule generalnego wykonawstwa budynku (rozbudowy i dobudowy) salonu samochodowego R. w B. z dnia 12.09.2018 r. wraz z kosztorysem - k. 85 - 89, 174 - 177, zeznania M. G. (1) - k. 379, M. C. -k. 415.

Pozwany przy podpisywaniu umowy nie zgłaszał zastrzeżeń odnośnie dokumentacji budowlanej.

dowód: zeznania Z. D. (1) - k. 359v.

Do przekazania placu budowy doszło w dniu 25.10.2018 r.

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) z 23.10.2018 r. - s. 1, 3, zeznania Z. D. (1) - k. 358v, zeznania M. G. (1) - k. 378; wpisy w dzienniku budowy z dnia 2.11.2018 r. i z dnia 6.11.2018 r.

Powód na budowie pełnił jednocześnie funkcję inwestora, jak i koordynatora prac budowlanych. Na przedmiotowej budowie nie było tzw. generalnego wykonawcy.

okoliczności bezsporne.

Powód zatrudniał wielu wykonawców. Pozwany realizował zlecone przez powoda roboty przy udziale podwykonawcy - Zakładu Usługowego (...) s.c. B. S., W. S.. Pozwany zalegał z płatnościami na rzecz tego podwykonawcy.

dowód: pismo powódki do Zakładu Usługowego (...) s.c. B. S., W. S. z dnia 13.08.2019 r. - k. 36, pismo powódki do pozwanego z dnia 3.09.2019 r. - k. 37, pismo Zakładu Usługowego (...) s.c. B. S., W. S. do powódki z dnia 29.08.2019 r. wraz z załącznikiem - k. 38 - 39, notatka służbowa z dnia 5.11.2019 r. - k. 40, pismo Zakładu Usługowego (...) s.c. B. S., W. S. do powódki z dnia 27.08.2019 r. - k. 45 - 46, pismo Zakładu Usługowego (...) s.c. B. S., W. S. do pozwanego z dnia 28.10.2019 r. - k. 47, korespondencja mailowa z 26.06.2019 r. - k. 48, kosztorys „Roboty budowlane za kwiecień i maj - korekta” na kwotę 40 003,29 zł - k. 49 - 53, dokumentacja zdjęciowa stan budowy - k. 259 - 263v, zeznania M. G. (1) - k. 378, zeznania M. S. (1) - k. 417v, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego - M. K. - k. 434v - 435v.

Pierwszy wpis w dzienniku budowy pojawił się w dniu 23.10.2018 r. i dotyczył „rozpoczęcia robót ziemnych”. Za porozumieniem stron przekazanie placu budowy miało miejsce w dniu 25.10.2018 r. Na prośbę powoda na początku listopada 2018 r. pozwany wykonał prace rozbiórkowe przybudówki, co zajęło mu kilka dni. Strony nie ustaliły wpływu wykonywania tych prac na termin zakończenia prac umownych. W dniu 6.11.2018 r. geodeta wyznaczył położenie obiektu na gruncie, co warunkowało rozpoczęcie robót ziemnych i fundamentowych. Faktyczne rozpoczęcie prac miało miejsce na początku listopada 2018 r.

okoliczności częściowo bezsporne, a ponadto dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.3, zeznania Z. D. (1) - k. 358v, zeznania M. G. (1) - k. 378, 379v, zeznania M. C. - k. 414.

Pomiędzy powodem a pozwanym sporządzane były cząstkowe protokoły odbioru robót. Z protokołu nr (...) z dnia 14.01.2019 r. wynikają następujące informacje: dokonano odbioru: rozbiórki dobudówki w ilości 100 % (17 000 zł), wykonano roboty rozbiórkowe nawierzchni oraz robót fundamentowych w ilości 77,91 % (64 954 zł). Jakość prac oceniono na dobrą. Nie stwierdzono wad ani usterek. Z protokołu nr (...) z dnia 29.01.2019 r. wynika, że dokonano odbioru: wykonania robót rozbiórkowych nawierzchni oraz robót fundamentowych za miesiąc grudzień w ilości 80,54 % (100 000 zł).

dowód: protokoły częściowe robót - k. 179, 181.

W dniu 14.01.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 100 803,42 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 29.01.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 123 000 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 29.02.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 119 726,29 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 5.03.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 188 953,52 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 8.04.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 804 242,88 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 16.05.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 171 815,92 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 16.05.2019 r. pozwany wystawił fakturę korygującą nr (...)(do zwrotu 171 815,92 zł).

W dniu 17.06.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 138 264,73 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 18.07.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 53 706,72 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 31.07.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 12 300 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

W dniu 28.10.2019 r. pozwany obciążył powoda fakturą VAT nr (...) na kwotę 160 452,58 zł brutto tytułem wykonania prac budowlanych zgodnie z umową z dnia 9.10.2018 r.

Wystawione przez pozwanego faktury VAT powódka regulowała w terminie.

dowód: zeznania M. G. (1) - k. 379.

W dniu 18.02.2019 r. sporządzony został protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych. Na podstawie kontroli obiektu w zakresie wykonanych robót oraz dokumentacji budowy ustalono, że zakres odbieranych robót jest zgodny z projektem wykonawczym konstrukcji oraz zawartą umową i obejmuje:

1.  Wykonanie słupów żelbetowych,

2.  Podciągi żelbetowe,

3.  Ściany konstrukcyjne poziom parter (szczegółowy wykaz robót zawiera kosztorys nr 3),

4.  Roboty wpisane do dziennika budowy,

5.  Roboty wykonane do dnia 31.03.2019 r.

dowód: protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 18.02.2019 r. wraz z załącznikami w postaci kosztorysu powykonawczego za miesiąc styczeń 2019 r.- k. 183 -186.

W dniu 27.02.2019 r. powód (zamawiający) zawarł z firmą (...)spółka jawna w B. (wykonawca) umowę nr (...), której przedmiotem była dostawa i montaż stolarki aluminiowej dla przedmiotowego budynku salonu motoryzacyjnego. Strony ustaliły termin 10.04.2019 r. jako termin rozpoczęcia robót objętych tą umową. Termin ten został przesunięty na koniec maja 2019 r. (bądź początek czerwca 2019 r.), z uwagi na brak wykonanych prac murowych, tj. podwalin, które były konieczne do zamontowania elewacji fasadowej.

dowód: umowa nr (...) z dnia 27.02.2019 r. - k. 311 - 312v, zeznania M. G. (1) - k. 378 - 378v, zeznania M. B. - k. 416 - 416v.

Na zlecenie pozwanego, wykonaniem i dostawą konstrukcji stalowych na potrzeby przedmiotowej budowy, zajmowała się firma (...) sp. z o.o. Z uwagi na konieczność przerobienia konstrukcji, ze względu na błędy w dokumentacji projektowej, niezbędnym okazało się dokonanie zmiany wyceny tych prac. Nowe elementy zostały wykonane i dostarczone na budowę w czerwcu 2019 r.

dowód: korespondencja mailowa - k. 246 - 249, zeznania K. P. - k. 417, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego - M. K. - k. 434.

Płyty warstwowe na zlecenie pozwanego dostarczała firma (...). Standardowy czas oczekiwania na płytę wynosi 2 - 4 tygodnie od dnia złożenia zamówienia. W sezonie wiosenno - jesiennym czas oczekiwania może wydłużyć się.

dowód: korespondencja mailowa - k. 266, zeznania S. K. - k. 418.

W dniu 5.03.2019 r. sporządzony został protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych. Na podstawie kontroli obiektu w zakresie wykonanych robót oraz dokumentacji budowy ustalono, że zakres odbieranych robót jest zgodny z projektem wykonawczym konstrukcji oraz zawartą umową i obejmuje:

1.  Montaż płyt stropowych,

2.  Wykonanie wieńca parteru,

3.  Wykonanie pozostałych ścian i podciągu parteru,

4.  Wykonanie zbrojenia wieńca i wylewek,

5.  Wykonanie pozostałych słupów żelbetowych.

dowód: protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 5.03.2019 r. wraz z załącznikami - k. 188 - 189, kosztorys powykonawczy nr 4 za miesiąc luty 2019 r. - k. 190 - 194.

W dniu 21.03.2019 r. zakończono montaż konstrukcji głównej nośnej dachu (...)

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s. 16.

W trakcie realizacji prac w miesiącu marcu 2019 r. stwierdzono następujące błędy projektowe:

- błąd wysokości słupa (...) (wymagana korekta wysokości o 5 cm),

- błąd mocowania rygla (...),

- roboty dodatkowe: wklejenie kotew F. (920 zł netto),

- roboty dodatkowe: wynajem podnośnika, skucie słupa, wynajem młota, wykonanie podlewki słupa (1200 zł netto),

- błąd otworowania pod płatwie dachu (...) - roboty dodatkowe: wynajem podnośnika, wynajem wiertarki, robocizna (3100 zł netto),

- błąd możliwości montażu płatwi - roboty dodatkowe: wynajem podnośnika, robocizna, materiały (3000 zł netto).

Notatka została podpisana przez kierownika budowy i inspektora nadzoru inwestorskiego.

Błędy w zakresie wymiarowania jednego ze słupów i montażu rygla (...) zostały potwierdzone przez kierownika budowy w dzienniku budowy.

dowód: notatka służbowa - z 1.04.2019 r. - k. 236 - 238, wpisy w dzienniku budowy nr (...) z dnia 21.03. 2019 r. i 22.03.2019 r. - s. 16.

W dniu 22.03.2019 r. rozpoczęto roboty murowe ścian pierwszej kondygnacji.

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.16.

W dniu 29.03.2019 r. zamontowano rygiel (...) oraz zakończono montaż konstrukcji głównej dachu (...) po skuciu słupa, według zaleceń projektanta w zakresie korekty mocowania rygla i słupa s/0.9.1 oraz S/0.9.

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.17.

W dniu 8.04.2019 r. sporządzony został protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych wykonanych w czasie od 1.03.2019 r. do 30.03.2019 r. Na podstawie kontroli obiektu w zakresie wykonanych robót oraz dokumentacji budowy ustalono, że zakres odbieranych robót jest zgodny z projektem wykonawczym konstrukcji oraz zawartą umową i obejmuje:

1.  Montaż konstrukcji stalowej dachów (...) i (...),

2.  Wykonanie ścian piętra,

3.  Wieńce i podciągi piętra,

4.  Wykonanie słupów piętra.

W zestawieniu elementów konstrukcji stalowej dołączonym do kosztorysu powykonawczego wyszczególniono następujące roboty dodatkowe: konstrukcja świetlików, konstrukcja pod klapę dymową, konstrukcja centrala wentylacyjna, konstrukcja płyty warstwowe o osi P, G.

dowód: protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 8.04.2019 r. - k. 196 - 197, kosztorys powykonawczy nr 5 za miesiąc marzec 2019 r. - k. 198 - 204, zeznania Z. D. (1) - k. 360v, zeznania M. C. - k. 415.

W trakcie wykonywania robót kierownik budowy - M. C. - zgłaszał się do przedstawiciela projektanta - B. K. i do przedstawiciela powoda - M. G. (1) z pytaniami, w jaki sposób rozwiązać poszczególne problemy. Jedna z uwag dotyczyła zmiany dokumentacji projektowej, chodziło o odkrywki fundamentów istniejącego budynku, którymi nie dysponowano na etapie tworzenia projektu. Koniecznym okazało się przeprojektowanie części fundamentów. Pozwany zgłaszał także zapytanie o rodzaj płyty warstwowej (w projekcie była z rdzeniem (...)), jej ilości, grubości i kolorystyki. Pozwany uprzedzał powoda, że z uwagi na przedłużające się procedury uzgodnienia szczegółów projektowych z biurem projektowym, nie dotrzyma terminu końcowego realizacji prac oraz, że płyta będzie dostępna w ciągu trzech tygodni od złożenia zamówienia. Ostatecznie doszło do zmiany rodzaju płyty - z warstwowej na płytę z wełny mineralnej. Pozwany zwracał się także do powoda z pytaniem o datę, w której zostaną zamontowane okna i drzwi w ścianach murowanych oraz separator przy ścianie osi PA (celem zaplanowania prac związanych z elewacją styropianową). W dniu 19.05.2019 r. przedstawiciel projektanta - B. K. - zaakceptował rozkrój płyt warstwowych z adnotacją: „czy grubość płyty została finalnie zaakceptowana przez inwestora ?”. W dniu 16.05.2019 r. pozwany zwrócił się do przedstawiciela projektanta z prośbą o korektę dokumentacji podkonstrukcji pod płytę warstwową w osi PG z uwagi na brak uwzględnienia drzwi oraz o rewizję mocowania podkonstrukcji do słupów żelbetowych z uwagi na konieczność odsunięcia konstrukcji od lica ściany. Rysunki zamienne w tym zakresie zostały przesłane przez projektanta w dniu 11.06.2019 r. Pozwany w dniu 18.06.2019 r. poinformował powoda o cenie nowej konstrukcji stalowej pod bramy w osi PG z uwagi na konieczność ponownego montażu.

dowód: korespondencja mailowa z dnia 15.04.2019 r., z dnia 23.04.2019 r., 25.04.2019 r., 17.05.2019 r., 19.05.2019 r., 19.06.2019 r., - k. 239, 242 - 244, 249, 251, zeznania B. K. - k. 377v - 378, zeznania M. G. (1) - k. 378v - 380, zeznania M. C. - k. 413v - 414v, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego - M. K. - k. 433v - 435v.

W toku realizacji inwestycji zostały ujawnione błędy projektowe zarówno w zakresie doboru samych płyt warstwowych, jak i w zakresie podkonstrukcji pod płyty warstwowe. Błędy projektowe i „niedoróbki” miały charakter istotnych nieprawidłowości. Błędy w dokumentacji projektowej (leżące po stronie powoda) miały wpływ na wydłużenie czasu realizacji inwestycji, a tym samym na niedotrzymanie przez pozwanego terminu umownego. Błędy te wpływały również na konieczność realizacji przez pozwanego robót dodatkowych, co też miało wpływ na wydłużenie terminu realizacji inwestycji.

dowód: opinia biegłego sądowego A. P. (1) i M. S. (2) - k. 518, opinia uzupełniająca biegłego A. P. (1) i M. S. (2) - k. 672, 674.

W dniu 15.05.2019 r. sporządzony został protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych wykonanych w czasie od 1.04.2019 r. do 30.04.2019 r. Na podstawie kontroli obiektu w zakresie wykonanych robót oraz dokumentacji budowy ustalono, że zakres odbieranych robót jest zgodny z projektem wykonawczym konstrukcji oraz zawartą umową i obejmuje:

1.  Montaż blachy trapezowej,

2.  Wieńce pierwszego piętra - reszta,

3.  Attyki z wieńcami,

4.  Zbrojenie,

5.  Izolację podłogową

dowód: protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 15.05.2019 r. - k. 70, 207 - 208, kosztorys powykonawczy nr 6 za miesiąc kwiecień 2019 r. z 7.05.2019 r. - k. 209 - 211, zeznania Z. D. (1) - k. 360v.

W maju 2019 r. M. C. zrezygnował z funkcji kierownika budowy. Po jego rezygnacji pozwany nie zapewnił ani kierownika robót ani kierownika budowy.

dowód: zeznania Z. D. (1) - k. 360.

W dniu 27.05.2019 r. sporządzony został dokument o nazwie „Wycena robót dodatkowych”, w którym wyszczególniono następujące prace: wykonanie posadzki pierwszego piętra, fundamenty pod podnośniki, kątowniki pod blachę trapezową, przeróbka konstrukcji stalowej w osi PG oraz klapy dymowej i świetlików.

dowód: „wycena robót dodatkowych” - k. 264 - 265.

W dniu 30.05.2019 r. firma specjalistyczna przybyła na montaż rusztowań pod elewację na całej długości. Tego dnia teren w otoczeniu przedmiotowego budynku nie był jeszcze przygotowany do montażu rusztowania i pomimo natychmiastowych działań podjętych przez kierownika budowy, w tym dniu postawiono rusztowanie jedynie z trzech stron (z wyjątkiem jednego przęsła).

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.23, opinia biegłego sądowego A. P. (1) i M. S. (2) - k. 520.

Po terminie umownym zakończenia robót budowlanych (31.05.2019 r.) pozwany zrealizował następujące prace budowlane:

- posadzkę cementową na pierwszym piętrze,

- części konstrukcji stalowej obiektu, w tym konstrukcję pod bramy i konstrukcję pod płyty warstwowe (prace w zakresie konstrukcji stalowej były realizowane w okresie od 8.03.2019 do 24.07.2019),

- elewację z płyt warstwowych,

- elewację ze styropianu.

dowód: opinia biegłego sądowego A. P. (1) i M. S. (2) - k. 521.

W dniu 5.06.2019 r. przekazano plac budowy firmie (...) celem wykonania fasady. Prace montażowe w zakresie stolarki okiennej i drzwiowej firma ta rozpoczęła w dniu 6.06.2019 r. Prace zostały zakończone w dniu 20.07.2019 r. Wykonanie tych prac warunkowało możliwość wykonania elewacji styropianowej.

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.24, opinia biegłego sądowego A. P. (1) i M. S. (2) - k. 518.

W dniu 17.06.2019 r. sporządzony został protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych wykonanych w czasie od 2.05.2019 r. do 30.05.2019 r. Na podstawie kontroli obiektu w zakresie wykonanych robót oraz dokumentacji budowy ustalono, że zakres odbieranych robót jest zgodny z projektem wykonawczym konstrukcji oraz zawartą umową i obejmuje:

1.  Wykonanie chudego betonu pod posadzkę,

2.  Wykonanie klatki schodowej,

3.  Wykonanie brakujących podwalin.

4.  Wykonanie montażu konstrukcji stalowej świetlików i bram.

dowód: protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 17.06.2019 r. - k. 68 - 69, 213 - 214, kosztorys powykonawczy nr 7 za miesiąc maj 2019 r. z 10.06.2019 r. - k. 215 - 216, uzgodnienia - notatka z dnia 4.06.2019 r. - k. 235, zeznania Z. D. (1) - k. 360 - 361, zeznania M. G. (1) - k. 380, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego - M. K. - k. 434v.

W dniu 2.07.2019 r. pozwany poinformował powoda o zamontowaniu (w dniach 26-27.06.2019 r) całości elewacji z płyty warstwowej. Obróbki montowano natomiast do końca lipca 2019 r.

dowód: korespondencja mailowa - k. 252 - 253.

W dniu 17.07.2019 r. spisany został protokół odbioru robót budowlanych, z którego wynikają informacje: odebrana została posadzka cementowa na pierwszym piętrze, wpisano następujący obmiar robót: 493,08m2 x 48 = 23 664 + 3000 = 26 664 zł. Nie zostały wpisane daty, w jakim okresie wykonywane były odbierane roboty. Nie stwierdzono wad ani usterek. W uwagach zapisano, że wykonawca w terminie do dnia 14.08.2019 r. przedstawi wyniki badań.

dowód: protokół odbioru robót z dnia 17.07.2019 r. - k. 72, 218, notatka z dnia 17.07.2019 r. - k. 219.

W dniu 24.07.2019 r. został spisany protokół odbioru robót wykonanych od dnia 8.03.2019 r. do 24.07.2019 r. (końcowy protokół odbioru częściowego z dnia 8.04.2019 r.). Odebrana została konstrukcja stalowa obiektu. W ramach obmiaru wpisano wartość robót „663 856 zł należy zapłacić 10 000 zł - kwota potrącona w protokole z dnia 8.04.2019 r.”. Roboty zostały wykonane w dniach 8.03.2019 r. do 24.07.2019 r. Stwierdzono, że odbioru dokonuje się w oparciu o dziennik budowy, pozwolenie na budowę, dokumentację powykonawczą (dwa segregatory). Wskazano, że roboty zostały wykonane pod względem technicznym „dobrze”. Podczas odbioru nie stwierdzono braków, usterek.

dowód: protokół odbioru robót budowlanych z dnia 24.07.2019 r. - k. 73, 221, oświadczenie kierownika robót oz zgodności wykonanych robót z projektem budowlanym i pozwoleniem na budowę - k. 74.

W dniu 30.07.2019 r. kierownik robót - K. O. - zgłosiła zakończenie robót.

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.27.

W dniu 1.08.2019 r. inspektor nadzoru inwestorskiego - Z. D. (1) - odnotował brak dostarczenia projektu wykonawczego przez wykonawcę wentylacji.

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.28.

Pozwany wyszedł z inicjatywą wykonania dodatkowych robót związanych z konstrukcją stalową bram. Prace te były wykonywane po sierpniu 2019 r. Ich wartość wynosiła ok. 20 000 zł.

dowód: wycena robót dodatkowych - k. 264 - 265, zeznania Z. D. (1) - k. 360v.

Przedstawiona przez pozwanego dokumentacja powykonawcza nie zawierała części dotyczącej malowania przeciwpożarowego, opisu jaka farba została użyta, opisu parametrów technicznych. Powód uzyskał wiedzę na temat niekompletnej dokumentacji podczas kontroli budowy przez Straż Pożarną. Inspektor nadzoru inwestorskiego zwracał się do pozwanego w sprawie uzupełnienia dokumentacji powykonawczej, pozwany uzależniał jednak jej wydanie od podpisania protokołu końcowego odbioru bez uwag. W związku z powyższym powód powołał rzeczoznawcę do określenia cech zabezpieczenia przeciwpożarowego, na koszt pozwanego, który go pokrył.

dowód: notatka na okoliczność wykonania stanu surowego budynku, w tym konstrukcji stalowej dachu malowanej farbą przeciwpożarową z dnia 9.03.2020 r. - k. 33 - 35, wpis w dzienniku budowy nr (...) z dnia 10.09.2019 r. - s. 4, korespondencja mailowa stron z dnia 10.10.2019 r. - k. 27-28v, zeznania Z. D. (1) - k. 360, zeznania M. G. (1) - k. 379, zeznania M. C. - k. 414v, przesłuchanie przedstawiciela powoda - D. G. - k. 432v.

Z uwagi na stwierdzony brak zabezpieczenia ogniochronnego konstrukcji stalowej do wymaganej klasy odporności ogniowej R30 zgodnie z projektem budowlanym, Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w B. wniósł sprzeciw w sprawie uzyskania pozwolenia na użytkowanie przedmiotowego obiektu.

dowód: stanowisko w zakresie ochrony przeciwpożarowej w sprawie zgodności wykonania obiektu z projektem budowlanym (pismo z dnia 22.10.2019 r.) - k. 29 - 29v, 31 - 31v, zeznania M. G. (1) - k. 379, przesłuchanie przedstawiciela powoda - D. G. - k. 432v.

W dokumencie o nazwie „Końcowe rozliczenie prac” wyszczególniono następujące prace:

- konstrukcja pod bramy - 10.478,32 zł (cena zgodna z ustaleniami mailowymi z dnia 19.06.2019 r.),

- konstrukcja pod płytę warstwową - układ kątowników pod montaż płyt - 9.261,60 zł,

- płyta warstwowa (...) 59311,83 zł,

- płyta warstwowa z wełną mineralną - 4.837,50 zł (dopłata do płyty z wełny mineralnej zgodnie z mailem z dnia 9.05.2019 r.),

- izolacje cieplne ze styropianu - 22 880 zł,

- wyprawa tynkarska na siatce - 22 880 zł,

- wytyczenie fundamentów pod podnośniki - 800 zł.

dowód: końcowe rozliczenie prac - 226, 309v,

W dniu 16.10.2019 r. inspektor nadzoru inwestorskiego (Z. D. (1)) stwierdził zakończenie budowy.

dowód: wpis w dzienniku budowy nr (...) z dnia 10.09.2019 r. - s. 5.

W dniu 28.10.2019 r. dokonano końcowego odbioru robót budowlanych dotyczących przedmiotowego obiektu. Wskazano, że roboty zostały wykonane pod względem technicznym zgodnie z dostarczonymi atestami. Podczas odbioru stwierdzono braki/usterki, które wyszczególniono w załącznikach nr 1 i 2. Wykonane roboty uznano za odebrane. W protokole brak adnotacji na temat przyczyn opóźnienia.

dowód: protokół odbioru końcowego robót budowlanych z dnia 28.10.2019 r. wraz z załącznikami nr 1 i 2 - k. 75 - 77, 223 - 225, 309, 310 - 310v, zeznania Z. D. (1) - k. 359v, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego - M. K. - k. 433v.

W dniu 28.10.2019 r. udzielone zostało pozwolenie na użytkowanie przebudowanego i rozbudowanego budynku stacji kontroli pojazdów z towarzyszącą blacharnią i warsztatem samochodowym o funkcję handlową i usługową z zakresu motoryzacji wraz z wewnętrznymi instalacjami oraz przebudowanej zewnętrznej instalacji wodociągowej, kanalizacji sanitarnej, kanalizacji deszczowej i elektroenergetycznej wraz z zagospodarowaniem terenu przy ul. (...) w B..

dowód: decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Miasta B. z dnia 28.10.2019 r. - k. 30 - 30v.

Po odbiorze obiektu pozwany przedłożył powodowi dokument dotyczący malowania właściwą farbą przeciwpożarową.

dowód: zeznania M. G. (1) - k. 379, zeznania M. C. - k. 414v.

Pismem z dnia 23.04.2020 r. powód obciążył pozwanego kwotą 144 876,27 zł tytułem kary umownej ustalonej na podstawie § 13 ust. 1 pkt. a), b), c) oraz ust. 4 umowy na wykonanie robót budowlanych pn. budowa salonu samochodowego z serwisem z dnia 9.10.2018 r., a jednocześnie wezwał pozwanego do jej zapłaty w terminie 14 dni od doręczenia przedmiotowego pisma. W uzasadnieniu tego pisma powód wskazał, że odbiór robót nastąpił dopiero w dniu 28.10.2019 r. Powód wskazał, że opóźnienie pozwanego wynosi 149 dni oraz wyjaśnił, że wysokość łącznej kary umownej to 406 377,94 zł, jednak z uwagi na treść § 13 ust. 4 umowy, jej wysokość ograniczona została do kwoty 144 876,27 zł.

dowód: nota obciążeniowa nr (...) wraz z dowodem nadania korespondencji - k. 65 - 67.

W piśmie z dnia 15.05.2020 r. pozwany zakwestionował roszczenie powoda z tytułu kar umownych, stwierdzonych notą nr (...) z dnia 28.04.2020. Pozwany wywodził, że zapis § 13 ust. 1 umowy wymagał równoczesnego wystąpienia dwóch przesłanek, tj. zwłoki wykonawcy oraz zaistnienia usterek w wykonanych robotach, co uniemożliwiałoby odbiór końcowy. Niezależnie od powyższego pozwany wskazał, że nie ponosi winy za powstałe opóźnienie oraz wskazał na zawinione działanie strony powodowej.

W odpowiedzi na powyższe, powód przedstawił własne, odmienne, stanowisko.

dowód: pismo pozwanego do powódki z dnia 15.05.2020 r. - k. 61 - 62, pismo powódki do pozwanego z dnia 21.07.2020 r. - k. 54 - 56, pismo oznaczone jako „Tematyka kar” z dnia 12.06.2020 r. - k. 67 - 60.

Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 11.02.2021 r., sygn. akt (...), Sąd Rejonowy w B. zasądził od pozwanego - (...) sp. z o.o. sp. k. w B., na rzecz powoda - (...) sp. z o.o. w O., kwotę 9 999 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 15.05.2020 r. do dnia zapłaty oraz orzekł o kosztach procesu, tytułem częściowego roszczenia o zapłatę kary umownej za zwłokę w wykonaniu umowy stron z dnia 9.10.2018 r., zawartej w ramach inwestycji polegającej na budowie salonu samochodowego (marki R.) z serwisem. Pozwany nie złożył sprzeciwu, wobec czego nakaz ten uprawomocnił się z upływem dnia 18.03.2021 r.

dowód: nakaz zapłaty SR w Bydgoszczy z dnia 11.02.2021 r. - k. 116 - 117 oraz k. 94 w aktach sprawy SR w Bydgoszczy o sygnaturze (...), pozew o zapłatę kwoty 9 999 zł wniesiony przez (...) sp. z o.o. w O. przeciwko (...) sp. z o.o. sp. k w B. z 5.01.2021 r. - k. 108 - 114 oraz k. 3 - 8 w aktach sprawy SR w Bydgoszczy o sygnaturze (...), postanowienie SR w Bydgoszczy z dnia 12.05.2021 r. - k. 122, zarządzenie Przewodniczącego z dnia 19.04.2021 r. - w aktach sprawy SR w Bydgoszczy w sprawie o sygnaturze (...) - k. 101.

Pismem z dnia 14.09.2021 r. powód wezwał pozwanego do niezwłocznej zapłaty kwoty 134 877,27 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 15.05.2020 r. do dnia zapłaty, w terminie do 30.09.2021 r., z tytułu noty obciążeniowej numer (...) z dnia 23.04.2020 r.

W odpowiedzi na powyższe pozwany uznał żądanie powoda za nieuzasadnione, wskazując, że fakt uzyskania prawomocnego nakazu zapłaty na kwotę 9 999 zł, nie rozciąga stanu powagi rzeczy osądzonej na inne roszczenia.

dowód: ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty wraz z dowodem nadania korespondencji - k. 22 - 24, pismo pełnomocnika pozwanego do pełnomocnika powoda z dnia 2.10.2021 r. - k. 25.

Przedmiotowy budynek oddano do użytkowania. Brama wjazdowa do salonu jest czynna.

okoliczność bezsporna.

Powyższy stan faktyczny ustalony został w oparciu o przedłożone przez strony dokumenty, w szczególności umowę z dnia 9.10.2018 r. o wykonanie robót ogólnobudowlanych, protokoły odbioru wykonanych robót. W ocenie Sądu dowody te zasługują na danie im wiary w całości. W większości są to bowiem dokumenty podpisane przez obie strony, ponadto żadna ze stron nie kwestionowała ich wiarygodności. Co do opisanych okoliczności - wyłącznie w zakresie, w jakim zdaniem Sądu były one istotne dla rozstrzygnięcia, za wiarygodne uznane zostały ponadto zeznania świadków: Z. D. (1), B. K., M. C., M. B., K. P., M. S. (1), S. K. oraz przedstawiciela powoda - D. G. i przedstawiciela pozwanego - M. K.. Przede wszystkim zaś podstawę ustaleń Sądu stanowiła pisemna opinia biegłych - A. P. (1) i M. S. (2), dodatkowo uzupełniona na piśmie, a także ustna złożona przez biegłego A. P..

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo podlegało oddaleniu.

Sąd zważył, że w przedmiotowej sprawie powód dochodził od pozwanego zapłaty kwoty 134 877,27 zł tytułem kary umownej za opóźnienie w zakończeniu robót budowlanych. Okolicznością bezsporną w sprawie jest fakt, że powód na zlecenie (...) sp. z o.o. w W., realizował przebudowę i rozbudowę budynku stacji kontroli pojazdów z towarzyszącą blacharnią i warsztatem samochodowym o funkcję handlową i usługową z zakresu motoryzacji wraz z wewnętrznymi instalacjami oraz z przebudową instalacji zewnętrznych wraz z zagospodarowaniem terenu przy ul. (...) w B.. W wykonaniu powyższego zadania, strony przedmiotowego procesu zawarły w dniu 9.10.2018 r. umowę o wykonanie (przez pozwanego) robót ogólnobudowlanych, w zakresie zgodnym z ofertą pozwanego z dnia 12.09.2018 r. W umowie strony postanowiły, że protokolarne przekazanie placu budowy nastąpi do dnia 15.10.2018 r., rozpoczęcie robót budowlanych - do 2 tygodni od uzyskania prawomocnego pozwolenia na budowę, a zakończenie robót budowlanych - do dnia 31.10.2019 r. Bezsporne jest również i to, że pozwany wykonał całość robót budowlanych wchodzących w zakres przedmiotu umowy z 9.10.2018 r. Pozwany konsekwentnie zaprzeczał jednak, aby ponosił winę za zaistniałe opóźnienie.

Powód wywodził zatem swoje roszczenie z treści art. 483 § 1 kc, zgodnie z którym można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Zgodnie z art. 484 § 1 k.c. w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły. W myśl § 2, jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

Kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym, wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązań (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2008 r., V CSK 85/08, LEX nr 457785; wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 27 lutego 2013 r., I ACa 99/13, LEX nr 1313465; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 14 maja 2013 r., I ACa 174/13, LEX nr 1375649; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 11 czerwca 2013 r., I ACa 365/13, LEX nr 1345561). Skłania ona tym samym stronę zobowiązaną, może nawet silniej niż jakiekolwiek inne środki, do ścisłego wypełnienia zobowiązania. Dłużnik, godząc się na karę umowną, bierze tym samym na siebie gwarancję jego wykonania. Treścią zastrzeżenia kary umownej jest zobowiązanie się dłużnika do zapłaty wierzycielowi określonej kwoty pieniężnej w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Zapłata kary umownej stanowi niejako automatyczną sankcję przysługującą wierzycielowi w stosunku do dłużnika w wypadku niewykonania przez niego lub nienależytego wykonania zobowiązania z przyczyn, za które dłużnik odpowiada.

Do przedmiotowo istotnych elementów zastrzeżenia kary umownej zalicza się określenie zobowiązania lub pojedynczego obowiązku, którego niewykonanie lub nienależyte wykonanie rodzi obowiązek zapłaty kary umownej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 240/08, LEX nr 484667). W każdym razie, ilekroć w umowie zastrzegana jest kara umowna, strony powinny precyzyjnie wskazać tytuł do jej naliczenia, na przykład nienależytego wykonania umowy lub jednego ze świadczeń, do których dłużnik jest zobowiązany, wadliwość przedmiotu świadczenia, opóźnienie lub zwłoka w wykonaniu świadczenia, wskazując przy tym jej określoną wysokość albo sztywne kryterium odniesienia czy wskazanie podstaw do finalnego określenia jej wysokości (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2012 r., V CSK 515/11, LEX nr 1276233).

Kara umowna wpisana jest w reżim odpowiedzialności odszkodowawczej i stanowiąc ryczałtowe odszkodowanie za niewykonanie (niewłaściwe wykonanie) zobowiązania, nie może być oderwana od przesłanek odpowiedzialności kontraktowej wskazanych w art. 471 i nast. k.c. (por.m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2011 r., II CSK 318/10, nie publ., z dnia 16 stycznia 2013 r., II CSK 331/120, nie publ.). Zgodnie z art. 483 § 1 k.c. kara przysługuje w razie zwłoki dłużnika, stanowiącej kwalifikowane opóźnienie, zawinione bezpośrednio przez dłużnika, bądź osoby którymi posługiwał się przy wykonaniu zobowiązania, również powstałe z innych przyczyn jak te, za które ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 1980 r., II CR 47/97, nie publ., z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 299/12, nie publ.). Dopuszczalne jest zatem wprowadzenie jej na wypadek naruszenia dowolnego obowiązku, niezależnie od tego, czy jest on funkcjonalnie związany z długiem oraz czy naruszenie skutkuje niewykonaniem, czy jedynie nienależytym wykonaniem zobowiązania, ale takie poszerzenie podstaw wymaga wyraźnego określenia w umowie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2019 r., II CSK 180/10, nie publ.).

Zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się z zakresem ogólnej odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 483 § 1 i art. 484 § 1 w związku z art. 471 k.c.). Wierzyciel dla realizacji przysługującego mu roszczenia o zapłatę kary umownej musi wykazać istnienie i treść zobowiązania łączącego go z dłużnikiem, a także fakt niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2000 r., I CKN 791/98, LEX nr 50891; z dnia 7 lipca 2005 r., V CK 869/04, LEX nr 150649; wyrok z dnia 9 lutego 2005 r., II CK 420/04, LEX nr 301769). Zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej w pełni pokrywa się bowiem z zakresem ogólnej odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Wynika to zarówno z celu kary umownej, jak i umiejscowienia przepisów ją normujących. Natomiast z treści art. 471 k.c. wynika domniemanie, iż nie wykonując lub nienależycie wykonując zobowiązanie, dłużnik działa w sposób zawiniony. Oznacza to, że również w przypadku dochodzenia przez wierzyciela odszkodowania z powołaniem się na kary umowne, dłużnik może uwolnić się od obowiązku ich zapłaty, jeżeli wykaże, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności (zob. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 marca 2021 r., I AGa 52/20).

Przepisy dotyczące kary umownej mają charakter dyspozytywny, zatem stronom przysługuje, zgodnie z art. 353 1 k.c., pewien zakres swobody ukształtowania zakresu kompensacji, rozkładu ryzyka oraz ponoszenia konsekwencji niewykonania zobowiązania. Co do zasady, kara umowna należy się w razie zwłoki dłużnika, stąd ewentualne rozszerzenie odpowiedzialności w zakresie kary umownej wymaga wyraźnego określenia w umowie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2019 r., II CSK 180/10, nie publ.). Kara, jako sposób naprawienia szkody, poprzez umowne zastrzeżenie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego następuje przez zapłatę określonej sumy, zajmuje miejsce odszkodowania (art. 361 § 2 w zw. z 471 k.c.). Niemniej, jakkolwiek fakt powstania i wysokości szkody jest irrelewantny (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2003 r., mającą moc zasady prawnej, III CZP 61/02, OSNC 2004, Nr 5, poz. 69), to - jak wskazano wyżej - przesłanki odpowiedzialności muszą odpowiadać tym, przy ziszczeniu których można dochodzić odszkodowania ex contractu.

W świetle art. 353 1 k.c. swoboda umów ograniczona jest właściwościami (naturą) stosunku prawnego, przepisami ustawy oraz zasadami współżycia społecznego. Strony zatem nie mogą w umowie tak rozszerzyć odpowiedzialności dłużnika z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania ani dotyczącej kary umownej, by jej zakres był sprzeczny z naturą odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie zobowiązania oraz z naturą kary umownej. Nie mogą więc przyjąć, że dłużnik będzie zobowiązany do zapłaty kary umownej także wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest spowodowane okolicznościami, za które odpowiedzialność ponosi wierzyciel, kara umowna bowiem jest sankcją cywilnoprawną za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przez dłużnika.

Zważyć należy, że w niniejszym postępowaniu powód dochodził jedynie części roszczenia z tytułu naliczonej kary umownej objętej notą obciążeniową nr (...) z dnia 23.04.2020 r. (k. 65), twierdząc jednocześnie, że zasada odpowiedzialności pozwanego z tytułu kary umownej przesądzona została przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w postępowaniu prowadzonym pod sygn. akt (...) i wywiera dla przedmiotowego roszczenia skutek w postaci powagi rzeczy osądzonej (art. 365 § 1 kpc, art. 366 kpc). W tej sytuacji kluczową sprawą, która wymagała oceny tutejszego Sądu, była kwestia jego związania orzeczeniem wydanym w innym postępowaniu cywilnym, w szczególności w przypadku tzw. rozdrobnienia roszczenia wynikającego z jednego świadczenia. A także interpretacji art. 366 k.p.c. i art. 365 k.p.c.

Podkreślenia wymaga fakt, że strona domagająca się udzielenia jej ochrony prawnej w postępowaniu cywilnym ma obowiązek dokładnie określić żądanie oraz okoliczności faktyczne, którymi je uzasadnia (art. 187 § 1 pkt 1 i 3 k.p.c.). Żądanie pozwu, o którym mowa w art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c. to – w sprawie o świadczenie – wskazanie na zachowanie pozwanego (dare, facere, non facere, pati), o nakazaniu którego sąd ma orzec, jeżeli w świetle okoliczności faktycznych przytoczonych przez powoda i zweryfikowanych w toku postępowania zgodnie z jego twierdzeniami, uzna je za mające oparcie w normach prawa materialnego, według których należy ocenić stosunek prawny łączący strony. Żądanie z przywołaną w celu jego uzasadnienia podstawą faktyczną wyznacza granice przedmiotu procesu (treść roszczenia procesowego), a zarazem dopuszczalne ramy rozpoznania i rozstrzygnięcia sądu (art. 321 § 1 k.p.c.). Zawarte w wyroku rozstrzygnięcie o istocie sprawy o świadczenie ogranicza się do wypowiedzi o zachowaniu pozwanego, które ten powinien spełnić na rzecz powoda. Poza tą skonkretyzowaną indywidualną normą postępowania i – tradycyjnie – ogólnikowym wskazaniem na przedmiot postępowania w sprawie (art. 325 k.p.c.), identyfikującym co najwyżej formę ochrony prawnej albo także rodzaj świadczenia, o zasądzenie którego zabiegał powód (np. zapłata, wydanie, złożenie oświadczenia woli), wyrok sądu nie zawiera informacji o tym, jakiego stosunku prawnego i wynikającego z niego roszczenia dotyczy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2017 r., IV CSK 388/16, nie publ., z dnia 27 stycznia 2016 r., II CNP 10/15, nie publ., z dnia 23 czerwca 2016 r., V CNP 55/15, nie publ.). Niewątpliwie jednak ma on stwierdzać stan prawny w relacji między stronami na tle zbadanego przez sąd stosunku prawnego. Informacji o nim dostarcza przede wszystkim żądanie pozwu zgłoszone w sprawie, a uzasadnienie wyroku w takim zakresie, w jakim zawiera relację o tym żądaniu i jego ocenie oraz o tym, czy sąd, orzekając, nie wyszedł poza żądanie, co stanowiłoby o naruszeniu art. 321 § 1 k.p.c. Alternatywą dla uwzględnienia żądania pozwu w całości lub w części, jest jego oddalenie, odpowiednio w całości lub w części. Także i w tym przypadku danych o tym, jakiego rodzaju żądanie zostało uznane za niezasadne (oddalone) dostarcza pozew. Uzasadnienie wyroku jest wówczas jednak źródłem informacji o tym, które z twierdzeń pozwu nie zostały zweryfikowane po myśli powoda oraz ewentualnie, które z zarzutów podniesionych przez pozwanego i uzasadniających je okoliczności faktycznych zostały zbadane przez sąd i uznane za usprawiedliwione.

O granicach podmiotowych i przedmiotowych sprawy poddanej ocenie sądu w postępowaniu cywilnym decyduje autonomicznie powód, a wyrazem jego decyzji jest sformułowanie żądania pozwu i przytoczenie okoliczności faktycznych, które to żądanie mają usprawiedliwiać (art. 187 § 1 pkt 1 i 3 k.p.c.). W judykaturze przyjmuje się, że jedno roszczenie w świetle prawa materialnego odpowiada jednemu rodzajowi właściwego zachowania dłużnika wobec wierzyciela w ramach stosunku prawnego łączącego te osoby, charakteryzowanego przez zespół właściwych mu okoliczności faktycznych i przepisy prawa, które decydują o treści ich wzajemnych uprawnień i obowiązków (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2014 r., II CSK 417/13, nie publ.). Jednym pozwem powód może dochodzić kilku roszczeń przeciwko temu samemu pozwanemu na warunkach określonych w art. 191 k.p.c., jak i rozdrobnić jedno materialnoprawne roszczenie i dochodzić go częściami, w osobno prowadzonych sprawach. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 sierpnia 2019 r., IV CSK 255/18 (nie publ.) sytuacja, w której powód jednym pozwem dochodzi kilku roszczeń wobec tego samego pozwanego (art. 191 k.p.c.) ma miejsce nie tylko wtedy, gdy powód formułuje odmienne żądania opierając każde na innych okolicznościach faktycznych oraz gdy formułuje odmienne żądania opierając je na tych samych okolicznościach faktycznych, lecz również wtedy, gdy powód formułuje jedno żądanie, opierając je na różnych zespołach okoliczności faktycznych, których odmienność pociąga za sobą powstanie dwóch lub większej liczby roszczeń procesowych.

Z drugiej strony przepisy o postępowaniu cywilnym nie stawiają żadnej tamy rozdrabnianiu roszczenia, mającego źródło w jednym stosunku prawnym i dochodzeniu go częściami, w osobno prowadzonych postępowaniach. O procesie (powództwie) częściowym można mówić wówczas, gdy powód na jednej i tej samej podstawie faktycznej i prawnej decyduje się na dochodzenie w kilku procesach tego samego rodzajowo i wymagalnego świadczenia, podzielonego na części. W ścisłym tego słowa znaczeniu takiego charakteru nie mają sprawy o świadczenia należne okresowo (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2018 r., III CZP 3/18, OSNC 2019, Nr 5, poz. 53), ale też o świadczenia z tego samego stosunku prawnego, których przesłanki powstania lub terminy wymagalności są różne, poza bowiem przypadkiem zasądzenia świadczeń należnych z pewnego stosunku prawnego jako powtarzających się (świadczeń okresowych), sąd może uwzględnić powództwo tylko o świadczenie, które stało się wymagalne nie później niż przed zamknięciem rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.).

Wydanie wyroku w sprawie cywilnej stanowi o osiągnięciu celu postępowania, niezależnie od tego, czy jest to wyrok uwzględniający, czy oddalający powództwo. Wydając wyrok, sąd urzeczywistnia przewidziane w art. 45 ust. 1 Konstytucji prawo do sądu przysługujące stronom. Indywidualna norma postępowania, której istnienie taki wyrok potwierdza albo jej zaprzecza, musi być trwała, gdyż tylko ten atrybut stabilizuje stosunki społeczne, do których wyrok się odnosi oraz gwarantuje powagę wymiarowi sprawiedliwości, którego sprawowanie jest funkcją państwa realizowaną przez sądy jako jego organy. Wypowiedź o normie indywidulanego postępowania mającej obowiązywać między stronami albo o jej braku w określnych uwarunkowaniach faktycznych stabilizuje się w momencie, gdy żadnej ze stron nie przysługuje już możliwość zaskarżenia wyroku w drodze zwykłego środka zaskarżenia (art. 363 § 1 k.p.c.). Powstaje wówczas stan prawomocności wyroku, oznaczający niemożliwość wzruszenia ustalonej nim normy postępowania inaczej, jak tylko na drodze nadzwyczajnych środków zaskarżenia, a zatem w sytuacjach szczególnych. Z prawomocnością wyroku wiążą się dwa jej aspekty (atrybuty), a mianowicie powaga rzeczy osądzonej, jako jej aspekt negatywny (art. 366 k.p.c.) i związanie nim, jako aspekt pozytywny (art. 365 § 1 k.p.c.).

Negatywne oddziaływanie prawomocności sprawia, że nie jest dopuszczalne prowadzenie procesu o roszczenie, o którym sąd już się wypowiedział, obojętne czy pozytywnie, czy negatywnie dla powoda (art. 199 § 1 pkt 2 i art. 379 pkt 3 k.p.c.). Ustalenie w przepisach procesowych negatywnego aspektu prawomocności nie może być postrzegane jako ograniczenie chronionych konstytucyjnie praw podmiotowych stron, gdyż stwierdzenie, że zachodzi stan powagi rzeczy osądzonej oznacza, iż te prawa zostały zrealizowane. Wypowiedzenie się przez sąd o roszczeniu w sprawie o świadczenie to ocena, czy powód – w świetle takiego obrazu okoliczności faktycznych, który został zweryfikowany w toku postępowania, a zatem uwzględniającego także fakty wykazane przez pozwanego – zasadnie domaga się nakazania pozwanemu określonego zachowania. Wobec jednoznacznej treści art. 366 k.p.c. wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko między stronami i tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia. Negatywny aspekt prawomocności materialnej dotyczy zatem przedmiotu rozstrzygnięcia, o którym należy wnioskować nie tyle na podstawie lakonicznej informacji o przedmiocie postępowania podanej w sentencji wyroku, co na podstawie żądania pozwu i zarzutów przeciwstawionych mu przez pozwanego. Sięganie do uzasadnienia wyroku w celu zidentyfikowania przedmiotu rozstrzygnięcia może mieć zatem miejsce w takich granicach, w jakich uzasadnienie wyroku stanowi uzupełnienie rozstrzygnięcia konieczne do zrekonstruowania jego przedmiotu. Ma to miejsce przede wszystkim wtedy, gdy sąd oddalił powództwo w sprawie. W przypadku rozdrobienia roszczenia przez powoda negatywny skutek prawomocności materialnej wyroku w postaci powagi rzeczy osądzonej odnosi się tylko do tej części roszczenia, o której sąd rozstrzygnął w prawomocnym wyroku, nie zaś do części, która w ogóle nie została przedstawiona pod osąd.

Pozytywnego aspektu prawomocności wyroku, a zatem jego mocy wiążącej dotyczy zaś inny przepis, tj. art. 365 § 1 k.p.c. Przepis ten stanowi o związaniu prawomocnym orzeczeniem. O ile powagę rzeczy osądzonej tworzy wyłącznie wyrok, jako orzeczenie o istocie sprawy, o tyle moc wiążąca przewidziana w art. 365 § 1 k.p.c. odnosi się do każdego orzeczenia. Zakres jej oddziaływania jest szerszy niż powagi rzeczy osądzonej, gdyż z tym aspektem prawomocności muszą liczyć się nie tylko strony postępowania i sąd, który wydał orzeczenie, ale i inne organy, ale także inne sądy i organy państwowe, w tym administracji publicznej, a w przypadkach określonych w ustawie także osoby trzecie (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2019 r., III CZP 27/19, OSNCP 6/2020, poz. 48).

Zasada mocy wiążącej prawomocnych orzeczeń sądowych (art. 365 § 1 k.p.c.) jest elementem wartości chronionych konstytucyjnie i w porządku międzynarodowym wchodzi w skład podstawowych zasad porządku prawnego. Granice przedmiotowe mocy wiążącej należy oceniać według reguł przyjętych w art. 366 k.p.c. w odniesieniu do przedmiotowych granic powagi rzeczy osądzonej. W konsekwencji moc wiążącą z perspektywy kolejnych postępowań uzyskują jedynie ustalenia dotyczące tego, o czym orzeczono w związku z podstawą sporu (rozstrzygnięcie o żądaniu w połączeniu z jego podstawą faktyczną). Moc wiążąca orzeczenia nie rozciąga się natomiast na kwestie prejudycjalne, które sąd przesądził, dążąc do rozstrzygnięcia o żądaniu i których rozstrzygnięcie znajduje się poza sentencją, jako element jej motywów. Natomiast treść uzasadnienia może służyć sprecyzowaniu rozstrzygnięcia zawartego w sentencji, a nie temu by moc wiążącą orzeczenia rozciągać na kwestie pozostające poza sentencją. Inaczej rzecz ujmując moc wiążąca odnosi się do "skutku prawnego", który stanowił przedmiot orzekania i nie oznacza związania sądu i stron ustaleniami i oceną prawną zawartą w uzasadnieniu innego orzeczenia, w tym rozstrzygnięcia o zasadności zarzutów podnoszonych przez pozwanego. Zakresem prawomocności materialnej jest bowiem objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie przesłanki, które do tego doprowadziły. Tego rodzaju zagadnienia mogą być przedmiotem odmiennego osądu w późniejszych procesach, dopóki nie zostaną objęte rozstrzygnięciem w sposób, który będzie wiązał kolejne sądy w dalszych postępowaniach (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2019 r., I CSK 323/18, LEX nr 2727512).

Jednakże wypowiedzi judykatury na temat zakresu przewidzianej przez art. 365 § 1 k.p.c. mocy wiążącej orzeczenia i objętych nią aspektów rozpoznanej sprawy nie są jednolite. Można wyróżnić dwa zasadnicze podejścia do tej kwestii: szerokie i wąskie pojmowanie mocy wiążącej. Szerokie jej ujęcie uzasadniane jest potrzebą przewidywalności i stabilności wykładni oraz stosowania prawa, a także jednolitości orzecznictwa, ale także koniecznością zagwarantowania powagi wymiaru sprawiedliwości przez respektowanie skutków orzeczeń sądów rozstrzygających sytuacje konfliktowe. Na potrzebę uwzględnienia tego rodzaju wartości w związku z wykładnią art. 365 § 1 k.p.c. zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 marca 1994 r., III CZP 29/94 (nie publ.), w której przyjął, że w procesie o dalszą – ponad prawomocnie uwzględnioną – część roszczenia o świadczenie z tego samego stosunku prawnego, sąd nie może w niezmienionych okolicznościach odmiennie orzec o „zasadzie odpowiedzialności" pozwanego. W uzasadnieniu tej tezy Sąd Najwyższy podkreślił, że dopuszczenie do możliwości rozbieżnego ocenienia zasadności tego samego roszczenia w tych samych okolicznościach w różnych orzeczeniach byłoby zaprzeczeniem społecznie oczekiwanych reguł ochrony prawnej i naruszeniem zasady zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Nie mogłoby więc być przyjęte ze zrozumieniem i aprobatą. Do tego poglądu – ze wskazaniem, że znajduje on oparcie w art. 365 § 1 k.p.c. – Sąd Najwyższy nawiązał w wielu wyrokach, ale i te wypowiedzi – w konsekwencji odmiennego ujmowania tego, co składa się lub może się składać na przesądzenie o „zasadzie odpowiedzialności" w stosunku prawnym, z którego powód wywodzi roszczenia – są zróżnicowane (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2014 r., V CSK 203/13, OSNC 2015, Nr 2, poz. 23, z dnia 24 października 2013 r., IV CSK 62/13, nie publ.).

W nawiązaniu do poglądu o szerokim ujęciu związania Sąd Najwyższy wykluczał czasami nawet możliwość prowadzenia postępowania dowodowego co do kwestii, o której sąd wypowiedział się w innym wyroku, zakładając, że konsekwencją mocy wiążącej jest także ograniczenie dowodzenia faktów objętych prejudycjalnym orzeczeniem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN 1110/00, nie publ., z dnia 8 marca 2010 r., II PK 258/09, nie publ., z dnia 12 maja 2011 r., I PK 193/10, nie publ., z dnia 28 marca 2012 r., II UK 327/11, nie publ.). Natomiast w innych ujęciu tego samego podejścia Sąd Najwyższy wskazywał, że zakres mocy wiążącej wyroku zakłada, że wymaga ona wyłącznie uwzględnienia treści zawartej w jego sentencji (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2004 r., III CK 192/02, nie publ., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2017 r., V CSK 159/16, nie publ.), z zastrzeżeniem, że wiążące znaczenie ma stan prawny stwierdzony wyrokiem, nie zaś stan faktyczny, który został ustalony jako podstawa jego wydania (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2005 r., V CK 702/04, nie publ., z dnia 15 listopada 2007 r., II CSK 347/07, nie publ., z dnia 8 marca 2010 r., II PK 258/09, Mon. Prawn. 2015, nr 2, s. 86, z dnia 5 lipca 2011 r., I PK 196/10, nie publ., z dnia 2 czerwca 2014 r., IV CSK 610/13, OSNC-ZD 2015, Nr 4, poz. 51), albo że stan faktyczny jest jednak objęty mocą wiążącą orzeczenia, ale w takim tylko zakresie, w jakim zdeterminował orzeczenie o prawie (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2018 r., III CZP 3/18, OSNC 2019, Nr 5, poz. 53, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2012 r., V CSK 485/11, Mon. Prawn. 2015, nr 2, s. 85, z dnia 23 marca 2006 r., IV CSK 89/05, OSNC 2007, Nr 1, poz. 15, z dnia 4 listopada 2016 r., I CSK 736/15, nie publ.).

W niektórych wypowiedziach, także lokujących się w omawianej większej grupie, Sąd Najwyższy akcentował prejudycjalne znaczenie niektórych orzeczeń dla spraw o inne roszczenia. Przykładowo, w wyroku z dnia 8 stycznia 2002 r., I CKN 730/99 (nie publ.) stwierdził, że gdyby orzeczenie – wiążące wprawdzie inne sądy w tym tylko sensie, że muszą one brać pod uwagę fakt jego istnienia i treść – obejmowało zagadnienie wstępne (prejudycjalne), to sąd rozpoznający kolejną sprawę zobligowany byłby do przyjęcia rozstrzygnięcia tej kwestii w postaci gotowej. Istotę stwierdzenia prejudycjalnej zależności między wyrokami wydanymi w różnych sprawach w wyroku z dnia 15 stycznia 2015 r., IV CSK 181/14 (nie publ.) Sąd Najwyższy ujął w ten sposób, że wymaga ona uwzględnienia specjalnej zależności między normami ustaloną i podlegającą ustaleniu w kolejnym wyroku, wyrażającej się w tym, że zachodzi konieczność rozstrzygnięcia jednej sprawy (zagadnienia), aby można było rozstrzygnąć inną sprawę (zagadnienie) albo gdy od wyniku prawomocnie rozstrzygniętej sprawy zależy wynik innej sprawy. Prejudycjalność charakteryzuje się określonym stosunkiem zależności, a jej konieczną cechą jest decydujące (przesądzające) znaczenie, jakie ma rozstrzygnięcie jednej kwestii dla rozstrzygnięcia kwestii wstępnej w innej sprawie. W wyroku z dnia 23 czerwca 2016 r., V CNP 55/15 (nie publ.) Sąd Najwyższy przyjął natomiast, że w przypadku braku tożsamości przedmiotowej pomiędzy dwoma postępowaniami, co do kwestii mającej charakter prejudycjalny, rozstrzygniętej już w prawomocnym wyroku, zarówno postępowanie dowodowe, jak również dokonywanie samodzielnych ocen prawnych jest bezprzedmiotowe ze względu na normę wynikającą z art. 365 § 1 k.p.c.

Potrzebę wąskiego ujęcia omawianej kwestii Sąd Najwyższy zaprezentował m. in. w już przywołanej uchwale z dnia 8 listopada 2019 r., III CZP 27/19. Zdaniem składu sądzącego w tej sprawie konieczne jest zwrócenie uwagi na treść art. 178 ust. 1 Konstytucji, który stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Art. 365 § 1 k.p.c. bywa postrzegany, jako przepis ustalający ustawowe ograniczenie sędziego w ocenach, które może formułować w odniesieniu do okoliczności ujawniających się w sprawie. Trzeba zauważyć, że tak samo jak ustalone w decyzjach administracyjnych normy indywidualnego postępowania muszą być respektowane przez sądy i sędziów, tak i normy postępowania ustalone przez sąd w prawomocnie zakończonych postępowaniach muszą być respektowane przez inne organy państwowe, w tym i inne sądy jako organy wymiaru sprawiedliwości, za czym przemawia zasada ustalona w art. 7 Konstytucji oraz nawiązujące do niej przepisy o mocy wiążącej orzeczeń wydanych w poszczególnych postępowaniach. Wprowadzenie przewidzianego przez art. 365 § 1 k.p.c. związania orzeczeniem innego sądu, wydanym w innej sprawie jest wprawdzie racjonalne i systemowo uzasadnione (zob. też postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 grudnia 2014 r., Ts 43/13, OTK - B 2015, Nr 11, poz. 17), tak samo jak związania będącego konsekwencją konieczności respektowania kompetencji przyznanych sądom karnym (art. 11 k.p.c.), ale art. 365 § 1 k.p.c. wyznaczający granice omawianego związania w kontekście art. 178 ust. 1 Konstytucji musi być wykładany ściśle. W kontekście art. 178 ust. 1 Konstytucji oraz zasady bezpośredniości i swobodnej oceny dowodów nie sposób jest zatem odmówić sądowi, gdy przytoczy za tym poważne argumenty, uprawnienia do innej oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów, mogącej prowadzić do innych ustaleń o faktach, a w konsekwencji i innej oceny kwestii, która waży na wyniku postępowania, od tej oceny, którą przyjął inny sąd w odrębnie rozpoznawanej sprawie, zwłaszcza, że art. 365 § 1 k.p.c. dotyczy verba legis związania orzeczeniem, nie zaś ustaleniami faktycznymi, w obrębie których lokuje się także zrekonstruowanie treści umowy łączącej.

Przy takim wąskim ujęciu zasady związania z art. 365 k.p.c. Sąd Najwyższy w tym składzie dostrzegł jednak i to, że ważnym elementem jest okoliczność, że za wynik postępowania w sprawie odpowiadają przede wszystkim jego strony, świadome tego, że z racji uczestniczenia w stosunkach cywilnoprawnych (art. 6 k.c.) w razie sporu będą musiały wykazać przed sądem okoliczności, z których wywodzą korzystane dla siebie skutki prawne (art. 232 k.p.c.). Pozwany, po doręczeniu mu odpisu pozwu, może jednak z różnych względów nie podjąć obrony przed roszczeniami powoda, a wówczas sąd oddali powództwo wyrokiem zaocznym tylko wtedy, gdy twierdzenia powoda budzą jego uzasadnione wątpliwości albo zostały przytoczone w celu obejścia prawa (art. 339 § 2 k.p.c.); w innym przypadku powództwo uwzględni wyrokiem zaocznym, który uprawomocni się w razie nie wniesienia sprzeciwu. To samo, odpowiednio, dotyczy roszczeń uwzględnianych w postępowaniu nakazowym (art. 485, art. 498 i 499 k.p.c.). Podejmując obronę, pozwany może podnieść w sprawie różnego rodzaju twierdzenia i zarzuty, od takich, które okażą się bez znaczenia z punktu widzenia odpowiedzi na pytanie o zasadność roszczenia powoda, do takich, które roszczenie to obezwładnią. Dotyczy to także spraw, w których ocena zasadności roszczenia powoda zależy od sposobu wyłożenia umowy łączącej strony, a to ze względu na okoliczności istotne w procesie takiej wykładni i wymagające wykazania. Szczególnie dotyczy to kwestii rozdrobnienia jednego roszczenia o to samo świadczenie. Skoro ustawodawca zezwala powodowi na swobodne podejmowanie decyzji co do tego, czy przysługujących mu roszczeń z tego samego stosunku prawnego będzie dochodził w jednym procesie, czy w wielu, a pozwanego nie ogranicza w jego decyzjach co do tego, czy w ogóle, a jeśli tak, to w jaki sposób przed tymi roszczeniami będzie się bronił, to oznacza to, że od stron zależy, z jaką starannością będą zabiegać o wynik każdego osobno wszczynanego procesu. Gdyby przyjąć inaczej, a mianowicie, że powodzenie albo niepowodzenie powoda w pierwszej z osobno wszczętych spraw o zasądzenie świadczenia mającego wynikać ze stosunku prawnego łączącego go z pozwanym, determinuje wynik postępowania w sprawie o inne świadczenie z tego stosunku prawnego albo o inną część tego samego świadczenia, to prowadzenie tych kolejnych postępowań byłoby nieracjonalne. Trudno byłoby przy tym wyjaśnić, dlaczego ustawodawca akceptuje dzielenie roszczeń i dochodzenie ich odrębnie, skoro o ich zasadności należałoby wnioskować zawsze na podstawie tego orzeczenia, które w relacjach między stronami uprawomocniło się jako pierwsze, niezależnie od tego, czy i w jakim stopniu sprawa, w której zapadło podlegała wyjaśnieniu przez sąd przed jego wydaniem i jakie zarzuty w celu obrony przed roszczeniem zgłosił pozwany. Jeżeli jednak w prowadzonych osobno postępowaniach strony wykazują się tą samą starannością i aktywnością, powołują te same dowody w celu wykazania swoich twierdzeń i podnoszą te same zarzuty, to – z przyczyn wskazanych przez Sąd Najwyższy w wyroku z 29 marca 1994 r., III CZP 29/94 – oceny poszczególnych kwestii i ostatecznie także wyniki tych spraw powinny być dla nich zasadniczo takie same. Osiągnięciu zgodności w tej płaszczyźnie służy jednak formułowane czasami wymaganie, by sąd rozpoznający kolejną sprawę między stronami szczególnie wnikliwie i rozważnie ją osądził, uwzględniając także argumenty, które przytoczył sąd w sprawie zakończonej wcześniej.

Uwzględniając powyższe, w realiach materiału procesowego przedmiotowej sprawy, uznać należy, przyjmując wąskie ujęcie zasady związania z art. 365 kpc, że tutejszy Sąd nie jest związany treścią orzeczenia zapadłego przed Sądem Rejonowy w Bydgoszczy w sprawie o sygn. VIII GNc 270/21.

Wprawdzie nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia w obu sprawach z sytuacją rozdrobnienia jednego roszczenia o to samo świadczenie, tożsamość podstawy faktycznej i prawnej świadczenia nie budzi wątpliwości. Aktywność procesowa stron w obu postępowaniach jest jednak zgoła odmienna. W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w sprawie (...) pozwany ( (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa) w ogóle nie podjął bowiem obrony procesowej, nie wniósł skutecznie sprzeciwu od nakazu zapłaty (Sąd Rejonowy oddalił wniosek pozwanego o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty i odrzucił sprzeciw). Sąd Rejonowy nie przeprowadzał postępowania dowodowego. Nie można zatem w istocie w ogóle mówić o jakiejkolwiek argumentacji pozwanego w tamtym procesie, skoro jego sprzeciw został prawomocnie odrzucony. Tymczasem w sprawie rozpoznawanej pozwany złożył sprzeciw prawidłowo, a w nim szereg wniosków dowodowych - z dokumentów, z zeznań świadków, z przesłuchania stron, a ponadto - o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego. W sprawie niniejszej Sąd przeprowadził szerokie postępowanie dowodowe, uwzględniając wnioski dowodowe obu stron. Ponadto, w obu sprawach występuje spora rozbieżność czasowa rozpoznania i wyrokowania.

Nadto, przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie (...) przed Sądem Rejonowym było roszczenie o zapłatę jedynie części kary umownej w kwocie 9 999 zł i tylko odnośnie tego przedmiotu rozstrzygnięcia, pomiędzy tymi samymi stronami, zachodzić mogłaby powaga rzeczy osądzonej, wykluczająca ponowne wniesienie pozwu o to samo roszczenie. Powaga rzeczy osądzonej nie rozciąga się na roszczenie nie objęte pierwotnym pozwem - pozostałą należność z tytułu kar umownych. Sąd w sprawie cywilnej rozstrzyga o żądaniu powoda i w jego granicach (art . 321 § 1 k.p.c . ) , co oznacza, że skutek prawomocności materialnej wyroku w postaci powagi rzeczy osądzonej w przypadku rozdrobienia roszczenia przez powoda odnosi się tylko do tej części roszczenia, o której sąd rozstrzygnął w prawomocnym wyroku, nie zaś do części, która w ogóle nie została przedstawiona pod osąd.

Przechodząc do dalszych rozważań, stwierdzić należy, że strony odmiennie interpretowały zapis § 13 umowy, w oparciu o który powód wywiódł swoje roszczenie. Powód twierdził, że zapis ten miał na celu zabezpieczenie go (jako inwestora) przed nieterminowym zakończeniem umowy stron, bez względu na to, czy zakończenie wykonywania prac opóźniało się w związku z „usuwaniem wad”, czy też w związku z niewykonaniem całości prac przez wykonawcę (pozwanego), w umówionym terminie. Powód podkreślił, że połączenie zapisów umownych „zwłoki wykonawcy w wykonaniu” i „usuwaniu usterek” spójnikiem „oraz”, nie oznacza, że penalizowane karą umowną jest wyłącznie równoczesne wystąpienie tych dwóch przesłanek. Pozwany z kolei stał na stanowisku, zgodnie z którym zapis § 13 ust. 1 umowy stron wymagał równoczesnego spełnienia obu przesłanek, tj. zwłoki po stronie wykonawcy i wystąpienia usterek w wykonanych robotach, co uniemożliwiłoby odbiór końcowy.

Nie budzi wątpliwości fakt, że podstawa (sposób) obliczenia kary umownej musi być zawsze wskazana, jak też zastrzeżenie kary umownej musi spełniać warunek jej określoności. Decydując się na zastrzeżenie w treści umowy kary umownej, strony powinny precyzyjnie wskazać podstawę do jej naliczenia (np. nienależne wykonanie, niewykonanie jednego ze świadczeń, wadliwość przedmiotu świadczenia, opóźnienie, zwłokę w wykonaniu świadczenia) i jednocześnie wskazać jej określoną wysokość albo kryterium jej ustalenia. W szczególności, wysokość kary powinna być w chwili zastrzegania znana, czy to poprzez wskazanie konkretnej kwoty, czy też posłużenie się innymi miernikami wysokości. Tym niemniej znajomość wysokości kary umownej w chwili jej zastrzegania nie ogranicza się tylko do ogólnej wiedzy co do podstawy jej wyliczenia, ale głównie co do pełnej wiedzy stron odnośnie jej ostatecznej wysokości (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11.05.2022 r., I AGa 284/20).

Zgodnie z treścią art. 65 § 1 kc, oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2).

Na tle art. 65 k.c. w orzecznictwie powszechnie przyjmuje się kombinowaną metodę wykładni, która w przypadku oświadczeń woli składanych innej osobie, przyznaje pierwszeństwo temu znaczeniu oświadczenia, jakie rzeczywiście nadawały mu obie strony w chwili jego złożenia (wykładnia subiektywna). Ten sens oświadczenia woli uznaje się za wiążący. Priorytet stosowania wykładni subiektywnej wynika z art. 65 § 2 k.c. Dopiero, gdyby się okazało, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wykładni obiektywnej. W tej fazie wykładni treści umowy potrzeba ochrony adresata oświadczenia woli przemawia za tym, aby było to znaczenie oświadczenia, które jest dostępne adresatowi przy założeniu starannych z jego strony zabiegów interpretacyjnych. Potwierdza to nakaz zawarty w art. 65 § 1 k.c., aby oświadczenie woli tłumaczyć tak, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało ono złożone, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje (uchwała składu siedmiu sędziów SN z 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, postanowienie SN z dnia 25 maja 2023 r., I CSK 507/23). Kombinowana metoda wykładni obejmuje więc dwie fazy. W fazie pierwszej należy ustalić sens oświadczenia woli, kierując się wspólnym dla stron czynności rozumieniem tego oświadczenia (wykładnia subiektywna). Natomiast w wypadku rozbieżności w rozumieniu przez strony złożonego oświadczenia konieczne jest przejście do fazy drugiej (wykładni obiektywnej). W tej fazie konieczne jest ustalenie, jak adresat oświadczenia je zrozumiał i jak zrozumieć powinien (zob. np. wyrok SN z 13 września 2022 r., II CSKP 712/22, i tam powołane orzecznictwo). Wskazuje się przy tym, że tekst nie stanowi wyłącznej podstawy wykładni ujętych w nim oświadczeń, lecz konieczne jest również zbadanie zamiaru i celu stron, który nie musi być celem uzgodnionym, lecz wystarcza cel zamierzony przez jedną i wiadomy drugiej, a także kontekstu faktycznego w jakim umowę uzgadniano i zawierano oraz okoliczności towarzyszących złożeniu oświadczenia woli (zob. uchwałę SN z 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95; wyrok SN z 19 lipca 2000 r., II CKN 313/00). Nawet jednoznacznie ustalony na podstawie reguł językowych sens oświadczenia woli nie zwalnia sądu w procesie jego wykładni od uwzględnienia innych dyrektyw interpretacyjnych (wyrok SN z 31 maja 2017 r., V CSK 433/16). Nie można też zapominać, że zasady wykładni oświadczeń woli stron umowy nakazują przyjęcie założenia, iż wola stron była racjonalna i miała na celu osiągnięcie rezultatu zgodnego ze zdrowym rozsądkiem i interesem stron (wyrok SN z 19 listopada 2002 r., IV CKN 1474/00).

W niniejszej sprawie Sąd ustalił, z uwagi na fakt, że strony niewątpliwie różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia dotyczącego kary umownej, za prawnie wiążące - zgodnie z kombinowaną metodą wykładni - znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego. Ustalając powyższe znaczenie oświadczenia woli należało zacząć od sensu wynikającego z reguł językowych. Odwołując się do tych reguł trzeba wskazać, iż w § 13 ust. 1 zd. 1 umowy, strony nałożyły na wykonawcę (pozwanego) obowiązek zapłaty kar umownych na wypadek „zwłoki w wykonaniu robót oraz usuwaniu usterek”. Z językowego punktu widzenia spójnik „oraz” może oznaczać zarówno połączenie dwóch przesłanek („łącznie”) , jak i wyliczenie kilku alternatywnych sytuacji, w których obowiązek zapłaty kary może powstać. Aby rozstrzygnąć, które znaczenie jest właściwe, należy, w ocenie Sądu, odwołać się do celu umowy i jej kontekstu.

Celem omawianego zapisu było niewątpliwie zmotywowanie pozwanego wykonawcy do terminowego wykonania robót budowlanych oraz do niezwłocznego usuwania ewentualnych usterek. Jak przy tym podkreślał powód, zależało mu (jako inwestorowi) na zabezpieczeniu przed opóźnieniem w wykonywaniu prac przez pozwanego, bez względu na to, czy opóźnienie to związane było z usuwaniem wad, czy też po prostu z niewykonaniem prac. W ocenie Sądu, zastrzeżenie kary umownej wyłącznie na wypadek jednoczesnego wystąpienia: zwłoki w wykonaniu robót i w usuwaniu usterek, prowadziłoby do nieracjonalnego ograniczenia odpowiedzialności wykonawcy (pozwanego) i do ewidentnego osłabienia funkcji zabezpieczającej kary umownej. Taka interpretacja byłaby sprzeczna z zasadami wykładni celowościowej oraz z zasadą racjonalnego działania stron. Dlatego, zdaniem Sądu, przyjąć należało, że intencją stron było objęcie karą umowną każdego z przypadków naruszenia obowiązków terminowego działania wykonawcy, tj. zarówno opóźnienia w wykonaniu robót, jak i opóźnienia w usuwaniu usterek, traktowanych niezależnie. W konsekwencji ma tu rację powód, który twierdził, że zapis § 13 umowy należy rozumieć w ten sposób, że kara umowna przysługiwała za zwłokę w wykonaniu robót lub w usuwaniu usterek, bez potrzeby łącznego wystąpienia obu okoliczności.

Odnosząc się w dalszej kolejności do kwestii przekazania placu budowy, wskazać należy, że i tutaj strony różnie interpretowały ten fakt. Otóż w świetle § 5 ust. 1 umowy protokolarne przekazanie placu budowy nastąpić miało do 15.10.2018 r., co bezspornie w tym terminie nie nastąpiło. Z dziennika budowy nr (...) jednoznacznie wynika bowiem, że do przekazania placu budowy pozwanemu doszło w dniu 25 października 2028 r. Potwierdził to zresztą świadek Z. D. (1), który podał, że pozwany przejął plac dopiero po dziesięciu dniach od dnia określonego w umowie, gdyż nie dysponował wcześniej podwykonawcami. Świadek wskazał wprawdzie, że późniejsze przekazanie placu budowy zostało z inwestorem (powodem) uzgodnione, jednak faktycznie pozwany i tak rozpoczął prace dopiero po ok. trzech tygodniach, licząc od terminu umownego rozpoczęcia prac (dowód: zeznania Z. D. - k. 358v). Fakt uzgodnienia z pozwanym przekazania placu budowy w dniu 25.10.2028 r. oraz rzeczywistego rozpoczęcia robót przez pozwanego dopiero na początku listopada 2018 r., potwierdziła świadek M. G. (1) (dowód: zeznania M. G. - k. 378).

W ocenie Sądu, fakt, że inwestor (powód) wyraził zgodę, na wyraźną prośbę pozwanego, na późniejsze przekazanie placu budowy, nie oznacza automatycznie, że pozwany może uwolnić się od odpowiedzialności za to opóźnienie. Zgoda inwestora nie niweczy bowiem - co do zasady - podstaw odpowiedzialności wykonawcy, o ile przyczyna przesunięcia terminu leży po stronie wykonawcy. Zgodę powoda na zmianę terminu przekazania placu można, zdaniem Sądu, traktować co najwyżej jako tolerowanie naruszenia umowy przez wykonawcę, ale nie ma już podstaw do przyjęcia, że zgoda ta stanowiła sama przez się, zmianę umowy. Zgoda ta nie znalazła bowiem odzwierciedlenia w aneksie do umowy ani w harmonogramie. Tymczasem zmiany umowy wymagały formy pisemnej, pod rygorem nieważności (§ 15 ust. 3 umowy). Stwierdzenie zaś konieczności przesunięcia terminów umownych dotyczących wykonania robót budowlanych musiało zostać każdorazowo potwierdzone protokolarnie przez Zespół Kryzysowy, złożony przez Inspektora Nadzoru oraz przedstawiciela Zamawiającego i Wykonawcy oraz znaleźć odzwierciedlenie w harmonogramie rzeczowo - finansowym. Okoliczność ta ponadto wymagała wpisu do dziennika budowy (§ 5 ust. 5 i 6 umowy).

Zgoda inwestora nie jest równoznaczna z oświadczeniem o zrzeczeniu się roszczeń wobec wykonawcy ani uznaniem, że opóźnienie było usprawiedliwione. Takie zrzeczenie się, musiałoby być, w ocenie Sądu, wyraźne. Sam fakt wyrażenia przez inwestora zgody na późniejszy termin przejęcia placu, nie wywołuje takiego skutku. Ponadto, skoro pozwany sam przejął plac budowy później niż przewidywała to umowa, to oznacza, że to jego niedyspozycja spowodowała potrzebę zmiany terminu, opóźnienie w rozpoczęciu robót wynikało z jego działania bądź zaniechania. W takiej sytuacji pozwany powinien mieć zatem świadomość, że termin zakończenia robót nie uległ automatycznemu przesunięciu (strony nie dokonały w tym zakresie zmiany umowy), a zatem przy tym samym końcowym terminie umownym, pozwany dysponował krótszym okresem na wykonanie całości prac.

Pozwany jest profesjonalistą w obrocie gospodarczym. Zgodnie zaś z art. 355 § 2 kc, należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. Z tego wynika, że pozwany, jako wykonawca, powinien przewidywać skutki swojego opóźnienia w przejęciu placu budowy, a zatem mieć świadomość, że mniejsza ilość czasu na wykonanie prac, zwiększa po jego stronie ryzyko niedotrzymania terminu końcowego i ewentualnych sankcji w postaci np. kar umownych.

Reasumując ten wątek rozważań, z samego faktu późniejszego przejęcia placu budowy nie wynika, co oczywiste, przesunięcie terminu zakończenia robót. Taki skutek mógłby nastąpić tylko w przypadku zawarcia przez strony aneksu do umowy, bądź jednoznacznego porozumienia stron w zakresie zmiany harmonogramu prac. W przedmiotowej sprawie takiego porozumienia ani aneksu do umowy nie zawarto, a zatem strony obowiązywał termin pierwotny (15.10.2018 r.), a pozwany dobrowolnie przyjął na siebie ryzyko skrócenia czasu na wykonanie przedmiotu umowy. Jedynie zatem na marginesie i wyłącznie w kontekście lojalności we wzajemnej współpracy stron można rozważać żądanie powoda obciążenia pozwanego karami umownym z powodu późniejszego niż określony w umowie przejęcia przez pozwanego placu budowy, skoro powód wyraził na to zgodę i nie zaprzeczył, że nastąpiło to w wyniku „porozumienia stron”.

Zgodnie z treścią art. 471 kc, dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Skoro opóźnienie w przejęciu placu budowy wynikało z działań wykonawcy, to nie może on skutecznie powoływać się na brak winy w sytuacji, gdy później nie dotrzyma terminu końcowego. Co do zasady, wykonawca ponosi zatem odpowiedzialność za zaistniałe zawinione opóźnienie (zwłokę) w przejęciu placu budowy.

W ocenie Sądu, przedmiotowego opóźnienia w przejęciu placu budowy przez pozwanego, nie można jednak rozpatrywać z pominięciem rzeczywistych przyczyn opóźnienia w terminowym zakończeniu robót, które były wynikiem ujawnionych błędów w dokumentacji projektowej, za której poprawność odpowiadał inwestor (powód), co zostanie omówione na dalszym etapie uzasadnienia. Przyczyna zasadniczego opóźnienia leżała zatem po stronie inwestora, a nie wykonawcy (pozwanego). Wydaje się zatem, że dwutygodniowe opóźnienie w przejęciu frontu robót, z jakim niewątpliwie mieliśmy do czynienia w tej sprawie, nie miało wpływu na późniejsze, wielotygodniowe opóźnienie w zakończeniu inwestycji (a przynajmniej powód takiego wpływu nie wykazał). Rzeczywiste opóźnienie wynikało z błędów projektowych, które ujawniono już po rozpoczęciu robót, a ich usunięcie wymagało czasu znacznie dłuższego niż wspomniane dwa tygodnie. Tym samym, nawet gdyby pozwany objął plac budowy w pierwotnym terminie, to i tak nie mógłby ukończyć całości robót w terminie, ponieważ przeszkody leżały po stronie błędnej dokumentacji projektowej. Skoro przyczyną opóźnienia zakończenia robót były błędy projektowe, za które odpowiada powód, to brak, w ocenie Sądu, adekwatnego związku przyczynowego między opóźnieniem w przejęciu placu budowy a niedotrzymaniem terminu zakończenia robót. Tym samym pozwanemu nie można przypisać odpowiedzialności za skutki, które nie pozostają w związku z jego zachowaniem (art. 471 kc).

W dalszej kolejności zaznaczenia wymaga fakt, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że prace budowlane wykonywane przez pozwanego, były na bieżąco odbierane (dowód : protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 18.02.2019 r. wraz z załącznikami w postaci kosztorysu powykonawczego za miesiąc styczeń 2019 r.- k. 183 -186, protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 5.03.2019 r. wraz z załącznikami - k. 188 - 189, kosztorys powykonawczy nr 4 za miesiąc luty 2019 r. - k. 190 - 194, protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 5.03.2019 r. wraz z załącznikami - k. 188 - 189, kosztorys powykonawczy nr 4 za miesiąc luty 2019 r. - k. 190 - 194, protokół częściowego odbioru robót budowlano - montażowych z dnia 8.04.2019 r. - k. 196 - 197). W dniu 28.10.2019 r. spisano zaś protokół końcowy odbioru robót budowlanych, w którym wskazano, że roboty zostały wykonane pod względem technicznym zgodnie z dostarczonymi atestami. Podczas odbioru stwierdzono braki/usterki, które wyszczególniono w załącznikach nr 1 i 2. Wykonane roboty uznano za odebrane. W protokole tym, co istotne, brak adnotacji na temat przyczyn opóźnienia (dowód : protokół odbioru końcowego robót budowlanych z dnia 28.10.2019 r. wraz z załącznikami nr 1 i 2 - k. 75 - 77, 223 - 225, 309, 310 - 310v).

W zaistniałych okolicznościach nie budzi wątpliwości fakt, że zakończenie robót nie nastąpiło w ustalonym umownie terminie (tj. w dniu 31.05.2019 r.), lecz prawie pięć miesięcy później. Należy jednak rozróżnić datę zakończenia robót, od daty odbioru końcowego wykonania przedmiotu umowy. Data zakończenia robót budowlanych to moment faktycznego zakończenia prac na budowie, czyli dzień, w którym kierownik budowy dokonuje ostatniego wpisu w dzienniku budowy (o treści - przykładowo - „roboty budowlane zakończono w dniu …..”). Zgodnie bowiem z treścią art. 22 pkt. 9) ustawy z dnia 7.07.1994 r. Prawo budowlane, do podstawowych obowiązków kierownika budowy należy: zgłoszenie obiektu budowlanego do odbioru odpowiednim wpisem do dziennika budowy oraz uczestniczenie w czynnościach odbioru i zapewnienie usunięcia stwierdzonych wad (…). W myśl zaś art. 47l ust. 1 w/w ustawy, w przypadku zakończenia robót budowlanych kierownik budowy zamyka wpisem dziennik budowy. Wpis kierownika budowy ma charakter techniczny i oznacza, że wszystkie roboty zostały wykonane. Od tej daty inwestor może zatem rozpocząć procedurę odbiorową. Z kolei data odbioru końcowego przedmiotu umowy to moment formalnego potwierdzenia przez inwestora, że wykonawca należycie zrealizował przedmiot umowy i inwestor go przyjmuje. Jest to czynność o charakterze prawnym, potwierdzająca wykonanie zobowiązania przez wykonawcę. Z tą też datą wiąże się rozpoczęcie biegu okresu gwarancji i rękojmi, możliwość wystawienia faktury końcowej oraz początek odpowiedzialności inwestora za utrzymanie obiektu. Procedura odbiorowa, na co wskazywali w szczególności biegli w swojej opinii pierwotnej (k.516), może trwać długo. Obejmuje bowiem sprawdzenie kompletności dokumentacji powykonawczej, usuwanie usterek, pomiary. Data odbioru końcowego przedmiotu umowy może przypadać nawet kilka tygodni po faktycznym zakończeniu robót.

Zakończenie robót budowlanych i ich odbiór końcowy stanowią etapy poprzedzające dopuszczenie obiektu budowlanego do użytkowania. W niniejszej sprawie okolicznością bezsporną zaś jest fakt, że przedmiotowy budynek został oddany do użytkowania, brama wjazdowa do salonu jest czynna, co wynika w szczególności z dokonanej przez biegłego sądowego A. P. (1), przy udziale stron, w dniu 13.06.2023 r., wizji lokalnej (zob. k. 516). Powyższe oznacza, że obiekt może być „legalnie” użytkowany zgodnie z przeznaczeniem, że został zakończony proces realizacji inwestycji budowlanej.

Z punktu widzenia przedmiotowego rozstrzygnięcia kluczowe, w ocenie Sądu, było przesądzenie następujących kwestii: 1/ czy dokumentacja dostarczona przez powoda (inwestora), zawierała błędne rozwiązania, i czy powód wnosił zmiany do projektu oraz czy te ewentualne zmiany miały wpływ na opóźnienie prac wykonawczych pozwanego, 2/ czy zmiany projektowe wpływały na inne prace budowlane i jaki w efekcie wywierało to wpływ na termin zakończenia realizacji przedmiotu umowy.

Należy stwierdzić zatem, że z notatki służbowej z dnia 1.04.2019 r. wynika, że w trakcie realizacji prac w miesiącu marcu 2019 r. stwierdzono następujące błędy projektowe: błędne zwymiarowanie wysokości jednego ze słupów i błędne rozwiązanie w zakresie montażu jednego z rygli ((...)) oraz błędne rozwiązanie w zakresie montażu i brak otworowania pod płatwie dachu (...). Błędy w zakresie wymiarowania jednego ze słupów i montażu rygla (...) zostały również stwierdzone przez kierownika budowy w dzienniku budowy (dowód : notatka służbowa - z 1.04.2019 r. - k. 236 - 238, wpisy w dzienniku budowy nr (...) z dnia 21.03.2019 r. i 22.03.2019 r. - s. 16).

Z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy wynika, że błędy dokumentacji projektowej w zakresie doboru płyt warstwowych (niewłaściwy moduł płyt, brak uwzględnienia w dokumentacji projektowej wymogów przeciwpożarowych w zakresie płyt), zostały ujawnione w dniu 15.04.2019 r. (dowód: korespondencja mailowa z dnia 15.04.2019 r. skierowana przez kierownika budowy - M. C. do projektanta - B. K. i do M. G. (1) - k. 239), zaś korespondencja w tej sprawie pomiędzy powodem a pozwanym i projektantem, trwała co najmniej miesiąc (dowód: korespondencja mailowa z dnia 25.04.2019 r. - k. 242 - 243, z dnia 19.05.2019 r. - k. 244).

Kolejny błąd projektowy, wpływający na możliwość montażu płyt warstwowych, został ujawniony w dniu 16.05.2019 r. w zakresie podkonstrukcji pod płytę warstwową w osi PG. Kierownik budowy skierował w tej sprawie maila do projektanta, zwracając się z prośbą o korektę dokumentacji podkonstrukcji pod płytę warstwową w osi PG z uwagi na brak uwzględnienia drzwi oraz z prośbą o rewizję mocowania podkonstrukcji do słupów żelbetowych z uwagi na konieczność odsunięcia konstrukcji od lica ściany (dowód: korespondencja mailowa M. C. do B. K. z 16.05.2019 r. - k. 249). Rysunki zamienne w tym zakresie zostały przesłane przez projektanta w dniu 11.06.2019 r. (dowód : korespondencja mailowa przedstawiciela projektanta - K. T. do m.in. M. C. z 11.06.2019 r. - k. 249). Z kolei w dniu 18.06.2019 r. M. C. poinformował M. G. (1) o cenie nowej konstrukcji stalowej pod bramy w osi PG z uwagi na konieczność ponownego montażu (dowód : korespondencja mailowa M. C. do M. G. (1) z 18.06.2019 r. - k. 251).

Na gruncie sprawy niniejszej podkreślenia wymaga fakt, że projekt budowlany ma fundamentalne znaczenie dla realizacji każdej inwestycji budowlanej. Od jego prawidłowości w dużej mierze zależy bowiem niezakłócony przebieg prac i sukces danego przedsięwzięcia budowlanego. W przedmiocie samego projektu budowlanego, jak i osób, które posiadają uprawnienia do jego sporządzenia, ustawodawca stawia wysokie wymagania. Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, projekt budowlany powinien spełniać wymagania określone w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli jest ona wymagana zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu lub w pozwoleniach o których mowa w art. 23 ust. 1 i art. 26 ust. 1 oraz decyzji, o której mowa w art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, jeżeli są one wymagane. Stosownie do art. 34 ust. 2 ustawy Prawo budowlane, zakres i treść projektu budowlanego powinny być dostosowane do specyfiki i charakteru obiektu, stopnia skomplikowania robót budowlanych oraz w zależności od przeznaczenia projektowanego obiektu określać niezbędne warunki do korzystania z obiektu przez osoby ze szczególnymi potrzebami, o których mowa w ustawie z dnia 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Wszystkie elementy, które powinien zawierać projekt budowlany zostały precyzyjnie opisane w art. 34 ust. 3 ustawy Prawo budowlane.

Zgodnie z art. 651 k.c., jeżeli dostarczona przez inwestora dokumentacja, teren budowy, maszyny lub urządzenia nie nadają się do prawidłowego wykonania robót albo jeżeli zajdą inne okoliczności, które mogą przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu robót, wykonawca powinien niezwłocznie zawiadomić o tym inwestora. Wykonawca powinien zatem zweryfikować projekt budowlany przed przystąpieniem do prac. Przepis nie wskazuje jednak w jak bardzo szczegółowy sposób wykonawca winien zadośćuczynić temu obowiązkowi. W związku z tym należy odwołać się do dorobku orzeczniczego, aby ustalić tę okoliczność.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 marca 2000 roku (III CKN 629/98) wskazał, że „z brzmienia art. 651 k.c. nie sposób wyprowadzić wniosku, że wykonawca ma obowiązek dokonywać w każdym przypadku szczegółowego sprawdzenia dostarczonego projektu w celu wykrycia jego ewentualnych wad. Wykonawca robót budowlanych nie musi bowiem dysponować specjalistyczną wiedzą z zakresu projektowania; musi jedynie umieć odczytać projekt i realizować inwestycję zgodnie z tym projektem oraz zasadami sztuki budowlanej. Obowiązek nałożony na wykonawcę przez art. 651 k.c. należy rozumieć w ten sposób, że musi on niezwłocznie zawiadomić inwestora o niemożliwości realizacji inwestycji na podstawie otrzymanego projektu lub też o tym, że realizacja dostarczonego projektu spowoduje powstanie obiektu wadliwego. W tym ostatnim przypadku chodzi jednak tylko o sytuacje, w których stwierdzenie nieprawidłowości dostarczonej dokumentacji nie wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu projektowania”. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 czerwca 2008 roku (II CSK 101). W przedmiotowym orzeczeniu wskazał, że „wykonawca nie ma z mocy art. 651 k.c. obowiązku szczegółowego sprawdzenia dostarczonego projektu w celu wykrycia jego wad. Przepis ten nakłada na wykonawcę obowiązek niezwłocznego zawiadomienia inwestora m.in. o tym, że dostarczona dokumentacja nie nadaje się do prawidłowego wykonania robót, a także o ewentualnym wystąpieniu okoliczności mogących przeszkodzić prawidłowemu ich wykonaniu. Z przepisu art. 651 k.c. nie wynika natomiast, aby wykonawca w każdym przypadku miał obowiązek szczegółowego sprawdzenia dostarczonej mu przez inwestora dokumentacji w celu wykrycia jej ewentualnych wad, zważywszy, że wykonawca nie musi dysponować specjalistyczną wiedzą z zakresu projektowania”. Podstawowym obowiązkiem wykonawcy jest zatem wykonanie inwestycji budowlanej – na podstawie dostarczonego przez inwestora projektu budowlanego. Obowiązek z art. 651 k.c. odnosi się tylko do sytuacji, w których możliwe jest stwierdzenie wad projektu bez specjalistycznej wiedzy z zakresu projektowania.

Należy zatem przyjąć, że zanim wykonawca przystąpi do wykonywania prac budowlanych, powinien zweryfikować projekt budowlany. Jeżeli w wyniku analizy poweźmie jakiekolwiek wątpliwości w przedmiocie jego prawidłowości, powinien poinformować o nich na piśmie inwestora. Podobnie należy zachować się w sytuacji, gdy wady zostaną wykryte w trakcie realizacji inwestycji budowlanej. Wówczas obowiązek notyfikacji z art. 651 k.c. natychmiast się aktualizuje po stronie wykonawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2016 roku – V CSK 138/16). Uchybienie obowiązkowi notyfikacji może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą wykonawcy na podstawie art. 471 k.c., który stanowi, że dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Podsumowując tę część rozważań stwierdzić należy, że za wady projektu odpowiada co do zasady projektant. Jednakże, gdy dojdzie do powstania obiektu na podstawie wadliwego projektu, za wady obiektu będzie także odpowiedzialny wykonawca obiektu. Wynika to z tego, że w świetle art. 647 k.c. na wykonawcy spoczywa obowiązek realizacji obiektu nie tylko zgodnie z otrzymanym projektem, ale i z zasadami wiedzy technicznej. Wykonawca od tej odpowiedzialności może się uwolnić, jeżeli o wadach uprzedzi inwestora (art. 651 kc.). Nadto, wykonawca jest wolny od odpowiedzialności, jeżeli mimo dołożenia należytej staranności nie był w stanie zauważyć wad, gdyż dla ich wykrycia potrzeba wiadomości specjalistycznych z zakresu projektowania. Obowiązek oceny dostarczonego przez inwestora projektu pod kątem możliwości prawidłowego wykonania prac spoczywa na wykonawcy zarówno na etapie zawierania umowy, przed przystąpieniem do realizacji robót budowlanych, jak i w późniejszych fazach realizacji inwestycji. W razie stwierdzenia przez wykonawcę wad w dokumentacji projektowej, inwestor powinien uzgodnić z projektantem zmiany, a następnie wydać wykonawcy polecenie zmiany sposobu wykonywania robót. Jeżeli inwestor poleci wykonanie obiektu według pierwotnego projektu, pomimo zastrzeżeń wykonawcy, to będzie on ponosił odpowiedzialność za szkodę, a także będzie zobowiązany do zapłaty wykonawcy umówionego wynagrodzenia, gdyby wykonany obiekt uległ zniszczeniu lub uszkodzeniu wskutek wadliwości dokumentacji projektowej (art. 655 kc).

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w przedmiotowej dokumentacji projektowej znajdowały się błędy i „niedoróbki” (dowód: opinia biegłych A. P. i M. S. - k. 517), które miały charakter „istotnych nieprawidłowości”, rzutujących na termin wykonania prac przez pozwanego (dowód: opinia uzupełniająca biegłych - k. 672). W toku realizacji inwestycji zostały ujawnione błędy projektowe, zarówno w zakresie doboru samych płyt warstwowych, jak i w zakresie podkonstrukcji pod te płyty. Nie ma przy tym wątpliwości co do tego, że pozwany, jako wykonawca, zgłaszał inwestorowi ujawnione błędy i zadawał pytania odnośnie rozwiązania zaistniałych problemów technicznych. Świadczy o tym złożona do akt korespondencja mailowa na k. 239 - 251, fakt ten wynika ponadto z zeznań świadków i przedstawiciela wykonawcy (dowód : zeznania B. K. - k. 377v - 378, M. G. (1) - k. 378v - 380, M. C. - k. 413v - 414v, przesłuchanie przedstawiciela pozwanego - M. K. - k. 433v - 435v). W prowadzonej przez strony korespondencji padła propozycja rozwiązania zamiennego, opracowania ewentualnych rysunków zamiennych, a następnie akceptacja rozwiązań zamiennych przez inwestora (powoda).

Ujawnienie błędów projektowych w dokumentacji projektowej, za którą odpowiada inwestor (powód), mogło mieć bezpośredni i obiektywny wpływ na wydłużenie czasu realizacji inwestycji, a w konsekwencji doprowadzić do niedotrzymania terminu zakończenia robót przez pozwanego. Stanowisko to wynika wprost z treści opinii biegłych (k.518).

Zgodnie z treścią art. 647 kc, przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Ciężar zapewnienia prawidłowej, kompletnej i wolnej od błędów dokumentacji projektowej spoczywa niewątpliwie na inwestorze, wykonawca zaś, realizując roboty na podstawie dokumentacji dostarczonej przez inwestora, ma prawo zakładać, że projekt jest zgodny z przepisami, kompletny i możliwy do realizacji (wykonalny).

Błędy projektowe mogą mieć różny charakter: techniczny, konstrukcyjny, branżowy lub koordynacyjny. Ich ujawnienie w trakcie realizacji robót powoduje zaś konieczność: wstrzymania robót na danym odcinku (bądź w całym zakresie), dokonania analizy przyczyn ujawnionego błędu, opracowania przez projektanta rozwiązań zamiennych bądź korekt projektu, uzgodnienia zmian z inwestorem, inspektorem nadzoru, a także częstokroć z organem administracji (jeśli zmiany mają charakter istotny w rozumieniu art. 36a Prawa budowlanego), ewentualnego uzyskania nowego pozwolenia na budowę lub zatwierdzenia projektu zamiennego. Wszystkie te czynności, co oczywiste, generują przestoje technologiczne i organizacyjne, które nie wynikają z winy wykonawcy, lecz z przyczyn leżących po stronie inwestora.

Zgodnie z treścią art. 651 kc, jeżeli dostarczona przez inwestora dokumentacja, teren budowy, maszyny lub urządzenia nie nadają się do prawidłowego wykonania robót albo jeżeli zajdą inne okoliczności, które mogą przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu robót, wykonawca powinien niezwłocznie zawiadomić o tym inwestora. Jak wynika z powyższego, wykonawca nie może kontynuować robót w sytuacji, gdy stwierdzi, że dokumentacja zawiera błędy mogące spowodować wadliwe wykonanie obiektu. Po takim zawiadomieniu inwestora wykonawca ma obowiązek roboty wstrzymać, do czasu otrzymania wytycznych lub projektu zamiennego. Tym samym, opóźnienie wynikające z oczekiwania na decyzje inwestora lub poprawioną dokumentację, nie może obciążać wykonawcy.

Jak już wskazano wyżej, wystąpienie błędów projektowych skutkuje czasowym zawieszeniem robót, przesunięciem harmonogramu, zmianą kolejności robót, a niekiedy - koniecznością wykonania robót dodatkowych (na tę okoliczność zwrócili także uwagę biegli w opinii pierwotnej - k. 518). Wszystkie te elementy wydłużają czas realizacji inwestycji w sposób niezależny od wykonawcy. Jeżeli termin umowny nie zostanie odpowiednio skorygowany (strony nie podpiszą aneksu do umowy), a taka sytuacja miała miejsce w sprawie rozpoznawanej, to wykonawca nie będzie w stanie formalnie dotrzymać pierwotnego terminu zakończenia robót.

Skoro wykonawca (tu pozwany) nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienie spowodowane błędami projektowymi, to w konsekwencji inwestor (powód) nie ma podstaw prawnych aby naliczać mu kary umowne za powstałe w ten sposób opóźnienie, ponieważ brak jest przesłanki odpowiedzialności w rozumieniu art. 471 kc. Kara umowna (art. 483 kc) stanowi formę odszkodowania za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Aby można było obciążyć nią kontrahenta, musi dojść do zawinionego naruszenia obowiązków przez wykonawcę (pozwanego) oraz musi zaistnieć związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem wykonawcy (pozwanego) a opóźnieniem.

Trzeba również podkreślić, że zgodnie z art. 354 § 2 kc, inwestor zobowiązany jest do współdziałania przy wykonaniu zobowiązania. Niedostarczenie prawidłowej dokumentacji lub opóźnienie w przekazaniu projektu zamiennego stanowić zaś niewykonanie tego obowiązku, co dodatkowo wyklucza możliwość przypisania winy wykonawcy.

Ponadto, z wpisów w dzienniku budowy wynika jednoznacznie, że dopiero w dniu 5.06.2019 r. plac budowy przekazano firmie (...), która prace w zakresie montażu stolarki okiennej i drzwiowej rozpoczęła w dniu 6.06.2019 r., a zatem już po umownym terminie realizacji prac przez pozwanego, a ukończyła w dniu 20.07.2019 r. (dowód : wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.24). Wykonanie tych prac warunkowało zaś możliwość wykonania elewacji styropianowej. Pozwany nie mógł zatem zakończyć realizacji prac umownych w terminie (tj. do 31.05.2019 r.), ponieważ w tym czasie nie były jeszcze zrealizowane prace w zakresie stolarki drzwiowej i okiennej. Także analiza dokumentacji fotograficznej złożonej do akt wskazuje na to, że realizacja prac przez pozwanego w zakresie elewacji styropianowej, w terminie umownym, nie była możliwa, z przyczyn niezależnych od pozwanego. Przykładowo, na zdjęciach z dnia 27.05.2019 r. widać, że układane są instalacje zewnętrzne w bezpośrednim sąsiedztwie budynku. W związku z tymi pracami instalacjami realizowane były wykopy w bezpośrednim sąsiedztwie budynku i rozstawienie rusztowania (w celu wykonania prac elewacyjnych), było niemożliwe (dowód : opinia biegłego sądowego A. P. (1) i M. S. (2) - k. 518). Oczywistym przy tym jest, że o wyborze pozostałych podwykonawców, także decydował powód.

Z wpisu kierownika budowy do dziennika budowy wynika w szczególności, że rusztowanie na potrzeby wykonania warstw elewacyjnych budynku, zostało rozstawione dopiero w dniu 30.05.2019 r., a zatem po umownym terminie zakończenia prac wyznaczonym na 31.05.2019 r. Z wpisu tego wynika, że w dniu 30.05.2019 r. teren w otoczeniu przedmiotowego budynku, nie był przygotowany do montażu rusztowania i pomimo niezwłocznych działań podjętych przez kierownika budowy, rusztowanie w tym dniu nie zostało w pełni ustawione (dowód : wpis w dzienniku budowy nr (...) - s.22).

Przekazanie frontu robót stanowi obowiązek inwestora, bez którego wykonawca, co oczywiste, nie może rozpocząć lub kontynuować prac. Skoro powód był w zwłoce z przekazaniem pozwanemu poszczególnych frontów robót, warunkujących możliwość ustawienia rusztowania pod wykonanie elewacji styropianowej, to oczywistym jest, że pozwany nie mógł z przyczyn od siebie niezależnych, rozpocząć robót elewacyjnych (dowód : opinia biegłych - k. 520). Roboty elewacyjne wymagają wszak dostępu do elewacji, miejsca na ustawienie rusztowań, zakończenia robót kolidujących (np. ziemnych, instalacyjnych czy dachowych). Jeżeli powód nie przekazał pozwanemu w odpowiednim terminie danego fragmentu budynku umożliwiającego montaż rusztowań, to takie zachowanie stanowiło zawinione opóźnienie - po stronie inwestora - w wykonaniu obowiązku współdziałania z wykonawcą (art. 354 § 2 kc). W konsekwencji, skoro pozwany był gotowy do rozpoczęcia robót elewacyjnych, a nie mógł ich rozpocząć z powodu braku przekazania frontu robót, to nie można mu przypisać winy za opóźnienie. W rezultacie powód nie miał podstaw do naliczania kar umownych ani przerzucania na pozwanego odpowiedzialności „czasowej”.

Ponadto, podkreślenia wymaga fakt, że pozwany nie był generalnym wykonawcą przedmiotowej inwestycji. Był jedynie jednym z wykonawców. Potwierdziła to w swoich zeznaniach m.in. świadek M. G. (1) zeznając, że to powód koordynował prace zarówno pozwanego, jak i pozostałych wykonawców, którym zlecał wykonanie poszczególnych zakresów prac i ustalał z nimi terminy ich wykonania (k-378). Świadek M. C. zeznał, że pozwany wykonywał ok 20-30% całego zakresu prac, natomiast pozostałą część prac wykonywali zatrudnieni przez powoda podwykonawcy. Dodał, że osobą koordynującą prace na budowie ze strony inwestora był inspektor Z. D. (1), natomiast on nie miał narzędzi aby panować nad coraz większą liczba wykonawców, którzy pojawiali się na budowie (k-413 v, k-415, k-415 v). Oznacza to, że pozwany zobowiązany był do wykonania prac objętych jego własnym zakresem robót. Nie miał obowiązku, co oczywiste, koordynowania pracy innych wykonawców. Nie odpowiadał za organizację całego procesu budowlanego. Koordynacja robót należy bowiem do inwestora (lub generalnego wykonawcy). To on bowiem, w myśl art. 18 ustawy Prawo budowlane, w ujęciu ogólnym, odpowiada za zorganizowanie procesu budowlanego. Na inwestorze spoczywają obowiązki projektowe, kierownicze, w zakresie bezpieczeństwa, wykonawcze oraz nadzorcze, przy czym nie musi on ich oczywiście wykonywać osobiście i samodzielnie, a jedynie „zapewnia” ich wykonanie. W przypadku prowadzenia inwestycji w systemie wielu wykonawców - a z takim mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie - to właśnie inwestor przejmuje obowiązki koordynacyjne i organizacyjne. Wykonawca z danej branży nie ma uprawnień ani obowiązku do ingerowania w harmonogram, organizację pracy lub tempo prac innych wykonawców. Nie może w konsekwencji ponosić odpowiedzialności za ich opóźnienia lub brak dostępu do frontów robót. Jeżeli zatem pozwany nie mógł realizować swojego zakresu robót z powodu nieukończenia robót poprzedzających przez innych wykonawców, kolizji międzybranżowych lub opóźnień w przekazaniu terenu przez inwestora, to przyczyna powstałych opóźnień leży poza sferą jego odpowiedzialności. Każdy wykonawca odpowiada bowiem tylko za własne opóźnienia, a nie za te wynikające z braku organizacji inwestycji po stronie inwestora.

Jak podkreślono w opinii biegłych (k.521), pozwany - w terminie umownym - zrealizował większość prac umownych, pomimo błędów w dokumentacji projektowej i konieczności realizacji robót dodatkowych (po terminie umownym zakończenia prac budowlanych pozwany zrealizował jedynie: posadzkę cementową na I piętrze, część konstrukcji stalowej obiektu, w tym konstrukcję bramy i pod płyty warstwowe, elewację z płyt warstwowych, elewację ze styropianu - dowód: opinia biegłych - k. 521). Okoliczność ta wynika zresztą wprost z dowodów z dokumentów w postaci: protokołów odbioru robót budowlanych, dziennika budowy, dokumentacji fotograficznej. Pomimo zatem obiektywnych utrudnień, niezależnych od niego, pozwany kontynuował prace w sposób zorganizowany i terminowy w tych zakresach, które mogły być prowadzone. Oznacza to, w ocenie Sądu, że pozwany dochował należytej staranności oraz zrealizował roboty w takim zakresie, w jakim było to możliwe. Uprawnione wydaje się w tej sytuacji stwierdzenie, że pozwany nie tylko nie przyczynił się do opóźnienia, ale i działał z należytą starannością, starając się minimalizować wpływ błędów projektowych na harmonogram realizacji.

Zaznaczenia wymaga też fakt, że w dzienniku budowy, stanowiącym urzędowy dokument przebiegu robót budowlanych oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót (art. 47a ust. 1 Prawa budowlanego), nie ma istotnych uwag odnoszących się do prac realizowanych przez pozwanego, w przeciwieństwie do prac wykonywanych przez innych wykonawców (zob. opinia biegłych - k. 521). Brak negatywnych wpisów dotyczących pozwanego stanowi zatem obiektywny dowód na to, że prace te były prowadzone prawidłowo, starannie i bez zastrzeżeń ze strony organów nadzoru bądź inwestora.

Jeszcze raz podkreślić należy, że pozwany na bieżąco reagował na błędy w projekcie, współpracował z projektantem, z inwestorem przy rozwiązywaniu problemów, utrzymywał gotowość do realizacji robót w miarę przekazywania frontów. Mimo problemów projektowych zrealizował większość zakresu umowy w terminie, co w ocenie Sądu, potwierdza jego rzetelność i dobrą organizację pracy. Skoro błędy projektowe i konieczność wykonania prac dodatkowych wynikały z przyczyn leżących po stronie inwestora, a opóźnienia dotyczyły jedynie tych zakresów, których nie można było kontynuować z przyczyn niezależnych od pozwanego, to nie zachodzi, w ocenie Sądu, związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem się pozwanego a powstałym opóźnieniem. W konsekwencji, nie zachodziły w sprawie niniejszej podstawy do obciążenia pozwanego karami umownymi.

Sporządzona przez biegłych A. P. i M. S. opinia pierwotna, została podtrzymana w opinii uzupełniającej (k.672 - 675), będącej odpowiedzią na zgłoszone przez powoda zastrzeżenia. W ocenie Sądu, biegli szczegółowo odnieśli się do zgłoszonych zarzutów strony powodowej, doprecyzowali niektóre odpowiedzi udzielone w opinii pierwotnej. Nie zmienili jednak zasadniczych wniosków zawartych w opinii podstawowej. Biegli jednoznacznie stwierdzili, że nie znajdują podstaw do zmiany konkluzji opinii głównej, ponieważ zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdza, że pozwany realizował roboty w sposób prawidłowy, a opóźnienia wynikały z przyczyn niezależnych przez niego. Biegli wskazali, że pozwany nie miał wpływu na błędy dokumentacji projektowej, nie odpowiadał za brak koordynacji między wykonawcami poszczególnych branż na budowie, a terminowe wykonanie całości robót było niemożliwe z przyczyn obiektywnych, od niego niezależnych. W konsekwencji, biegli potwierdzili brak podstaw do przypisania wykonawcy winy za opóźnienie.

Skoro biegli w sposób konsekwentny i spójny, w obu opiniach wskazali, że opóźnienie wynikało z przyczyn leżących po stronie inwestora, to stanowisko to należało, w ocenie Sądu, podzielić, uznając za logiczne i oparte na obiektywnych przesłankach i doświadczeniu zawodowym ekspertów. Sąd nie dostrzegł przy tym żadnych sprzeczności ani błędów metodologicznych w przeprowadzonej przez biegłych analizie, wobec czego uznał, że opinia spełnia wymogi rzetelności i kompletności, jako spójna z pozostałym materiałem dowodowym, a jej konkluzja o braku winy pozwanego w opóźnieniu, pozostaje w pełni uzasadniona.

Ponadto biegły A. P. (1) na rozprawie w dniu 29 października 2025 r. podtrzymał zarówno opinię podstawową jak również opinię uzupełniającą. Dodał, że w przedmiotowej sprawie, proces budowlany był zorganizowany w sposób szczególny, gdyż nie było tam generalnego wykonawcy, a całość prac koordynował inwestor, czyli powód. Biegły wskazał, że na budowie było wielu wykonawców, których prace się „zazębiały”. Dodał, że w takim wypadku powinny był organizowane cykliczne narady z udziałem wszystkich uczestników procesu budowlanego, na których powinny być omawiane wszystkie istotne sprawy, w tym związane z tempem robót. Biegły podtrzymał jednocześnie, że stwierdzone w opiniach błędy projektowe miały wpływ na opóźnienie w pracach pozwanego, jednak z uwagi na specyfikę organizacji procesu budowlanego, nie był w stanie określić, jak powinny być skoordynowane prace poszczególnych wykonawców i tym samym określić w dniach opóźnienia spowodowanego błędami projektowymi i brakiem koordynacji prac poszczególnych wykonawców (k-760).

Zdaniem Sądu, treść sporządzonych przez biegłych opinii, nie wskazuje, iż biegli wykazywali cechy stronniczości. Sam fakt, że biegli - odnosząc się bezpośrednio do stawianych im przez powoda zarzutów - stanowczo wypowiadali swoją opinię, nie oznacza automatycznie, że biegli powinni zostać odsunięci od sprawy. Biegli odnosili się po kolei do stawianych przez powoda zastrzeżeń, wypowiadając się w sposób profesjonalny, nie przekraczając granic obiektywizmu, a treść sporządzonych przez nich opinii, w ocenie Sądu, nie wskazuje, aby faworyzowali którąkolwiek ze stron.

Jak podkreśla się w orzecznictwie opinia biegłego podlega, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (por. postanowienie SN z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001, nr 4, poz. 64, a także wyrok z dnia 15 listopada 2002 r., V CKN 1354/00, LEX nr 77046). Specyfika oceny dowodu z opinii biegłego wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Odwołanie się do tych kryteriów oceny stanowi więc wystarczające i należyte uzasadnienie przyczyn uznania opinii za przekonującą (zob. wyrok SN z dnia 7 kwietnia 2005 r., II CK 572/04, LEX nr 151656). Wnioski środka dowodowego w postaci opinii biegłego mają być jasne, kategoryczne i przekonujące dla Sądu, jako bezstronnego arbitra w sprawie, dlatego gdy opinia biegłego czyni zadość tym wymogom, co pozwala uznać sprawę za wyjaśnioną, to nie zachodzi potrzeba dopuszczania dowodu z dalszej opinii biegłych (wyrok SN z 21 listopada 1974 r., II CR 638/74, OSP 1975, nr 5, poz. 108).

Należy zauważyć, że powód po sporządzeniu przez biegłych opinii pisemnych jak również ustnej opinii na rozprawie w dni 29 października 2025 r., nie złożył już żadnych wniosków dowodowych i nie wnosił o uzupełnienie materiału dowodowego, w szczególności nie wnosił o dalsze uzupełnienie opinii przez biegłego lub sporządzenie nowej opinii przez innych biegłych.

Tym samym, wobec stanowczych opinii biegłych, trudno w ocenie Sądu uznać, że powód miał prawo obciążyć pozwanego karami umownymi za 149 dni opóźnienia. Powód nie wykazał jednocześnie żadnego innego okresu opóźnienia (w dniach), które można by uznać za zawinione wyłącznie przez pozwanego.

Należy bowiem zauważyć, że powód obciążył pozwanego karą umowną za 149 dni zwłoki (tj. za okres od 31.05.2019 r. do 28.10.2019 r.). Strony w umowie określiły przy tym zróżnicowany sposób wyliczenia kar umownych za poszczególne dni zwłoki. I tak, zgodnie z § 13 ust. 1 lit. a), b) i c) kara za pierwsze 7 dni zwłoki wynosiła 0,07% wynagrodzenia umownego netto za każdy dzień zwłoki, za kolejne 14 dni w wysokości 0,14 % wynagrodzenia umownego netto za każdy dzień zwłoki, za pozostałe dni zwłoki w wysokości 0,2 % wynagrodzenia umownego netto za każdy dzień. Jednocześnie powód wystąpił wcześniej na drogę sądową z roszczeniem o zapłatę kwoty 9.999 zł z tytułu w/w kar umownych i prawomocnym nakazem zapłaty z dnia 11.02.2021 r., wydanym przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w sprawie o sygn. akt VIII GNc 270/21 pozwany zobowiązany został do zapłaty na rzecz powoda tej kwoty. Powód nie wskazał jednak za jaki okres i za ile dni zwłoki domagał się zapały części kary umownej w wysokości 9.999 zł, a za jaki okres domaga się reszty kary umownej w niniejszym postępowaniu.

Dlatego też, w niniejszym postępowaniu, wobec wykazania m.in. dowodem z opinii biegłego, że nie jest możliwe przypisanie pozwanemu winy za 149 dni zwłoki, na powodzie ciążył obowiązek wskazania i wykazania, zgodnie z art. 6 k.c, za jaki ewentualnie okres zwłoki winę ponosił wyłącznie pozwany. Powód obowiązkowi temu nie sprostał. Tak więc, również z tej przyczyny roszczenie powoda nie mogło zostać uwzględnione.

Trzeba zaś zaznaczyć, że Sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Z art. 6 k.c. płynie generalny wniosek, że prawa podmiotowe mogą być skutecznie dochodzone o tyle, o ile strona jest w stanie przekonać sąd co do faktów, z których wyprowadza korzystne dla siebie twierdzenia (tak m.in. M. Pyziak-Szafnicka - Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna pod red. P. Księżaka i M. Pyziak - Szafnickiej, LEX 2014 teza 2 do art. 6 k.c.). Zgodnie z art. 232 k.p.c. to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Zgodnie zatem z zasadą kontradyktoryjności ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego. To one, a nie sąd są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania i one wreszcie ponoszą odpowiedzialność za jego wynik. Strona nie może przerzucać na sąd negatywnych skutków braku przejawienia jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej. Rzeczą sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Kontradyktoryjność procesu cywilnego wymaga, aby strony wskazywały dowody dla wykazania swoich twierdzeń. Bierność strony w tym zakresie nie zobowiązuje sądu - poza wyjątkowymi przypadkami - do prowadzenia dowodów z urzędu (vide: orzeczenia SN z dnia 17 grudnia 1996 r., I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76 z glosą A. Zielińskiego, Pal. 1998, nr 1-2; orzeczenie SN z dnia 7 marca 1997 r., II CKN 70/96, OSNC 1997, Nr 8, poz. 113; uzasadnienie orzeczenia SN z dnia 16 grudnia 1997 r., II UKN 406/97, OSNAPiUS 1998, Nr 21, poz. 643; orzeczenie SN z dnia 15 grudnia 1998 r., I CKN 944/97, Prok. i Pr. 1999, nr 11-12, s. 38; orzeczenie SN z dnia 7 lipca 1999 r., II CKN 417/98, Prok. i Pr. 1999, nr 11-12, poz. 35; uzasadnienie orzeczenia SN z dnia 15 lipca 1997 r., I CKN 415/99, niepubl.; orzeczenie SN z dnia 7 października 1998 r., II UKN 244/98, OSNAPiUS 1999, Nr 20, poz. 662; orzeczenie SN z dnia 28 września 1999 r., II CKN 269/99, Prok. i Pr. 2000, Nr 2, poz. 27; uzasadnienie orzeczenia SN z dnia 11 października 2000 r., II UKN 33/00, OSNP 2002, Nr 10, poz. 251).

W konsekwencji powyższych rozważań Sąd stwierdził, że powód nie wykazał zasadności swojego roszczenia dochodzonego w niniejszym postępowaniu.

Mając powyższe na uwadze, Sąd oddalił powództwo w oparciu o przepisy art. 483 k.c a contrario w zw. z art. 6 k.c (pkt 1 wyroku).

O kosztach procesu Sąd orzekł stosując zasadę odpowiedzialności za jego wynik na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., przy uwzględnieniu § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 t.j.). W świetle tych regulacji pozwanemu należał się zwrot kosztów celowej obrony w postaci wynagrodzenia z tytułu zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 zł, opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz uiszczonej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłych w kwocie 3.000 zł. Pozwanemu zatem należy się od powoda zwrot kosztów procesu w łącznej kwocie 8.417 zł. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. pozwanemu należeć się będą te koszty wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty (pkt 2 wyroku).

Zauważyć jednocześnie należy, że zasądzenie wynagrodzenia pełnomocnika procesowego wyższego od minimalnego wymaga zarazem ustalenia i wskazania, jakie są okoliczności uzasadniające zwiększenie wynagrodzenia, związane z charakterem sprawy, zwiększonym nakładem pracy pełnomocnika lub obrońcy oraz wkładem jego pracy w przyczynienie się do wyjaśnienia sprawy i rozstrzygnięcia. W ocenie Sądu, pełnomocnik pozwanego w złożonym wniosku o zasądzenie kosztów wyższych niż minimalne koszty zastępstwa procesowego, jedynie w sposób ogólny wskazał na skomplikowany charakter sprawy i znaczny nakład pracy pełnomocnika, jednak wniosek ten nie zawierał szczegółowego uzasadnienia. Zdaniem Sądu nie wykazano tym samym, aby w niniejszej sprawie nakład pracy pełnomocnika był zdecydowanie ponadprzeciętny, w związku z czym wynagrodzenie pełnomocnika powinno odpowiadać wysokości jedynie stawki minimalnej.

Z kolei w oparciu o treść art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2025 r. o kosztach sądowych w spawach cywilnych Sąd zasądził od powoda tj. strony przegrywające na rzecz Skarbu Państwa kwotę 3.602,18 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa (pkt 3 wyroku). Łączne koszty opinii biegłych wyniosły w niniejszej sprawie kwotę 6.602, 18 zł (2.011,24 zł , k-530 + 2.016,88 zł, k-531 + 886,26 zł, k-697 + 1.687,80 zł, k-700 zł). Strony (pozwany) wpłaciły zaliczkę na poczet dowodu z opinii biegłego w kwocie 3.000 zł. Tym samym Skarb Państwa wyłożył tymczasowo na poczet dowodu z opinii biegłego kwotę 3.602,18 zł (6.602,18 zł – 3.000 zł).

SSO Elżbieta Kala

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Bożena Przewoźniak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Bydgoszczy
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Elżbieta Kala
Data wytworzenia informacji: